Czeski skoczek zakończył karierę. Związek potraktował go wyjątkowo brutalnie

Cestmir Kozisek postanowił zakończyć karierę. Wieloletni reprezentant Czech w skokach narciarskich został do tego niejako zmuszony. Wszystko przez postawę przedstawicieli Czeskiego Związku Narciarskiego, którzy najpierw zachęcali do dalszych startów, a następnie pozostawili go samemu sobie.

Czeskie skoki narciarskie są pogrążone w wielkim kryzysie. Ofiarą takiego stanu padł Cestmir Kozisek. Reprezentant naszych południowych sąsiadów ostatniej zimy nie zdołał wywalczyć choćby punktu w zawodach Pucharu Świata, a usunięcie go z kadry narodowej sprawiło, że 31-latek postanowił zakończyć sportową karierę. 

Zobacz wideo Arcytrudna droga Lecha Poznań do LM. Potrzebuje wręcz cudu, by grać w fazie grupowej

Cestmir Kozisek zakończył karierę. "Zostałem zmuszony do rezygnacji"

Czeski Związek Narciarski w najbliższych dniach ma podać skład swoich kadr na sezon 2022/23. Wiadomo już, że zabraknie w nich Cestmira Koziska, który właśnie z tego powodu postanowił przejść na sportową emeryturę i który przez ostatnią zimę nosił się z takim zamiarem.

- Przez cały ostatni sezon i tuż po nim myślałem, o tym, że mogła być to moja ostatnia zima na skoczni. (...) Spotkałem się z zarządem, który początkowo namówił mnie, żebym skakał dalej, a moi bliscy - przyjaciele i rodzina również zachęcali do tego, bym powalczył jeszcze chociaż ten jeden rok. Stwierdziłem zatem, że poskaczę przynajmniej jedną zimę. Ale po jakimś czasie dowiedziałem się, że nie zostanę włączony do kadry narodowej i nie otrzymam tym samym wsparcia finansowego. W ten sposób zostałem więc zmuszony do rezygnacji i szukania pracy w innym miejscu. W pewnym sensie sam to sprokurowałem, tym, że nie byłem do końca pewien tego, co chcę dalej robić - wyjaśnił 31-latek w rozmowie z portalem Skijumping.pl

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Dodatkowym argumentem za taką decyzją Czecha było jego rozczarowanie pracą z Vasją Bajcem, który przed ostatnim sezonem objął kadrę naszych południowych sąsiadów i miał ją pchnąć do przodu. - Spodziewałem się czegoś więcej po tej współpracy. Dla mnie osobiście było to rozczarowanie. Wierzę, że ma więcej do zaoferowania, ale to niech już ocenią inni. Generalnie trudno było mieć czterech trenerów w ciągu czterech lat. Każdy miał inną wizję skoków, co chwilę trzeba było zmieniać technikę. Nie mogłem sobie z tym poradzić i dlatego wyszło, tak jak wyszło - przyznał bez ogródek dwukrotny olimpijczyk. 

Karl GeigerSkoczkowie oszukiwali silikonem na pośladkach i w miejscach intymnych. FIS wprowadza zmiany

Na razie efektów pracy słoweńskiego szkoleniowca faktycznie nie widać, a są za to kolejne odejścia. Wcześniej bowiem o rezygnacji z dalszej kariery poinformował zaledwie 24-letni Viktor Polasek. Młody skoczek zrobił to jeszcze w trakcie sezonu, ale Jakub Janda, będący prezesem czeskich skoków narciarskich, że ma nadzieje, iż Polasek przemyśli swoją decyzję, a drzwi dla niego wciąż są otwarte

Dwa występy na igrzyskach i zaledwie 94 punkty Pucharu Świata 

Ogłoszenie końca kariery przez Cestmira Koziska z pewnością nie jest dobrą wiadomością dla czeskich skoków, ale też nie ma się co oszukiwać, zawodnik z Jilemnic nigdy nie był wybitnym zawodnikiem. W Pucharze Świata zadebiutował w sezonie 2008/09, ale pierwsze punkty wywalczył dopiero cztery lata później, podczas zimy 2012/13, kiedy zgromadził łącznie 46 punktów, co było jego życiowym wynikiem. Udało mu się do niego nawiązać jeszcze tylko raz. W trakcie sezonu 2017/18 Kozisek uzbierał 30 punktów, a w pozostałych nie punktował wcale (tak jak ostatniej zimy), albo jego wynik nie przekraczał granicy 10 punktów. 

Koniec epoki w skokach narciarskich. Carina Vogt kończy karieręKoniec epoki w skokach narciarskich. Carina Vogt kończy karierę

Czech wystąpił na dwóch igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu (2018) oraz Pekinie (2022). Na cztery konkursy indywidualne, tylko dwukrotnie udało mu się awansować do drugiej serii. Na skoczni dużej w Pjongczangu Kozisek był 28., a na normalnej w Pekinie 29. Na mistrzostwach świata również startował dwukrotnie w Seefeld (2019) oraz Oberstdorfie (2021). Na obu tych imprezach były już reprezentant naszych południowych sąsiadów kończył zmagania poza czołową "30". Jego rekordem życiowym pozostaje 226 m z Vikersund z 2016 roku. Kozisek aktualnie szuka pomysłu na życiu po karierze zawodniczej, ale jak sam podkreśla, chciałby pozostać przy sporcie

Więcej o: