Emocjonalne wyznanie Joanny Szwab. "Kiedyś kochałam skoki, dzisiaj nienawidzę"

Joanna Szwab opublikowała emocjonalny list, w którym opisała przerwanie swojej kariery w skokach narciarskich. "Kochałam wszystko, co związane ze skokami, bezgranicznie. A dziś nienawidzę" - czytamy na stronie TVP Sport, gdzie 25-latka opisała swoją historię, wskazując też powody decyzji. Na ten moment Szwab żegna się ze skokami, ale być może zobaczymy ją jeszcze na skoczni.

- Czasami do teraz przypominają mi się takie obrazki: wyjeżdżamy na zawody, a ja nawet nie wiem, co to ma być za konkurs. Ani o co. Bo ja przez całe życie interesowałam się przede wszystkim tym, żeby skakać. Gdy Pavel Mikeska trenował mnie i Joannę Gawron, byłam malutką, naiwną dziewczynką. Nie wiedziałam ani co to jest PZN, kadra, ani że ktoś stamtąd ma decydować o moim losie - pisze Joanna Szwab w swoim liście opublikowanym przez TVP Sport.

Zobacz wideo Kluczowa rozmowa dla przyszłości polskich skoków. PZN potwierdza

Gdy zaczynała swoją karierę w skokach narciarskich, nie było zbyt wielu zawodów dla kobiet. A jeżeli były, nie miały one żadnego porównania do rywalizacji mężczyzn. Szwab sama przypomniała, jak powtarzano jej, że "to tylko zabawa". W żeńskich skokach narciarskich było zbyt mało zawodniczek, aby tworzyć specjalne konkursy. Mimo to nie zrezygnowała. Dla Joanny Szwab liczyło się tylko to, co na najeździe i w powietrzu. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Joanna Szwab to jedna z najbardziej obiecujących polskich skoczkiń narciarskich. W trakcie kariery trenowała w AZS-ie Zakopane. Zdobyła złoty medal mistrzostw Polski w 2019 roku, do tego doliczyć należy trzy brązowe krążki (2015,2016,2018) oraz jedno srebro (2016). Jak przyznaje, sama nie wierzy, że w wieku 25 lat kończy karierę sportową i to drugi raz w swoim życiu.

Ancelotti docenił Reece'a Jamesa. Chce go ściągnąć do Realu MadrytAncelotti docenił Reece'a Jamesa. Chce go ściągnąć do Realu Madryt

- Sądziłam, że skoki narciarskie są mi pisane na zawsze albo chociaż na tak długo jak Danieli Iraschko-Stolz. Myślałam, że mogę być długowieczna jak Noriaki Kasai, i to pomimo że jako 18-latka usłyszałam od władz PZN, że jestem za stara i nieperspektywiczna. Był 2016 rok, wiosna. Wtedy pierwszy raz żegnałam się ze skocznią - powiedziała Szwab. Do reprezentacji Polski wróciła w sezonie 2019/2020. Przerwę w rywalizacji ogłosiła w tym roku.

Joanna Szwab opisuje swoją historię i wskazuje, dlaczego kończy karierę. "Kochałam skoki, a dziś nienawidzę"

Joanna Szwab wielokrotnie podkreśliła, że skoki narciarskie były jej życiem. Ranga zawodów, kibice czy inne korzyści były sprawą drugorzędną. Nie ukrywa jednak, że jak w każdej sferze życia, tak i w tej dyscyplinie trzeba walczyć o swoje. - Moi rodzice nigdy się za bardzo nie interesowali tym światkiem. Ja przez lata chciałam tylko móc usiąść na belce, ruszyć i sobie polecieć. Kochałam wszystko, co związane ze skokami, bezgranicznie. A dziś nienawidzę - napisała 25-latka.

Szwab mieszka we Wrocławiu. Rozpoczęła studia i zamierza je skończyć. Ze swoją przeszłością nie chce mieć nic wspólnego. - Nie zabrałam ze sobą na Dolny Śląsk żadnej pamiątki związanej ze skokami. Buty, narty, kask, medale. To wszystko zostało w Chochołowie, w domu, do którego za bardzo nie lubię wracać. Tam mieszka bliska mi osoba. Ta sama, która kilka lat temu powiedziała mi, że na tej skoczni w końcu się rozp*****olę - czytamy. 

Do kadry przed trzema laty sprowadził ją Łukasz Kruczek, selekcjoner reprezentacji Polski. Wiemy też, że to były początki jej niechęci do ukochanej niegdyś dyscypliny. - Gdy teraz o tym myślę, do oczu płyną mi łzy. Właśnie teraz dopiero dochodzi do mnie, że przez nowego trenera znienawidziłam skoki. Nie chcę o nich myśleć, nie chcę widzieć ich na oczy. Chciałabym, żeby mi to przeszło. Łukasz cały czas uważał, że nie mogę robić niczego, co niezwiązane ze skokami. Nie przegadałam tego, mimo że czułam inaczej. Zajęcia były lekkie, a poza nimi wszystkiego zakazał: pracy, prywatnych wyjazdów, życia typowego dla młodej dziewczyny. Więcej niż z nim rozmawiałam z psycholożką Basią. Zawsze będę jej dziękowała - napisała Szwab.

Bild: Wszystko jasne w sprawie Muellera. Niemiec dostanie nową umowęBild: Wszystko jasne w sprawie Muellera. Niemiec dostanie nową umowę

Koniec kariery w tak młodym wieku to rzadko spotykane zjawisko. Tym bardziej, jeżeli sportowiec robi to już drugi raz. Niewykluczone, że to również nie będzie ostatnia decyzja, jaką podejmie Szwab. W liście napisała, że studia są dla niej najważniejsze, ale jeżeli tylko je ukończy, wróci do skoków narciarskich. - Przepraszam wszystkich, którzy we mnie wierzyli. Choć najpierw tak naprawdę muszę sama się przeprosić ze skokami. Jeszcze będę je kochała. Kiedyś - zakończyła

Więcej o: