Doleżal wzruszony słowami Stocha. Zakręciła się łezka w oku. "To tyle"

Michal Doleżal po konkursie w Planicy udzielił wywiadów zarówno Eurosportowi, jak i TVN-owi. Obie te rozmowy miały wspólny mianownik - szkoleniowiec, który po sezonie rozstanie się z polską kadrą, nie potrafił ukryć wzruszenia.

Polscy skoczkowie zajęli czwarte miejsce w konkursie drużynowym na mamuciej skoczni w Planicy. Jednak więcej niż o samym konkursie polscy skoczkowie mówili o tym, co wydarzyło się w piątek. Wtedy Michal Doleżal poinformował, że nie będzie trenerem polskiej kadry w następnym sezonie. Polski Związek Narciarski nie przedłuży z nim umowy. Po zawodach szkoleniowiec stanął przed kamerami Eurosportu. Nie chciał rozwijać tematu swojego odejścia.

Zobacz wideo W skokach narciarskich są równi i równiejsi!

Kamil Stoch podczas zawodów PŚ w PlanicyKamil Stoch wyrównał niesamowity rekord. W niedzielę najpewniej go pobije

Doleżala wzruszyły słowa Stocha. Odjęło mu mowę

- Była to decyzja związku. Dostałem informację, że umowa nie zostanie przedłużona. To tyle. Nie jestem wkurzony. Myślę, że mam sporo pokory. Po takim sezonie musiałem liczyć się z tą decyzją. Ktoś za słabsze wyniki zawsze musi odpowiadać – powiedział Doleżal, który z kadrą spędził łącznie sześć lat – najpierw jako asystent Stefana Horngachera, a potem jako pierwszy trener.

– Tak naprawdę dopiero pierwszy raz zmagaliśmy się w tym sezonie z kryzysem. Nie było łatwo sobie z nim poradzić. Na koniec jednak skoczkowie i cały sztab szkoleniowy zachowali się wspaniale. Zawsze powtarzałem, że mamy fajny zespół, a teraz widać, że wszyscy stoją za mną. Dla mnie to najwięcej znaczy. Prowadziłem jedną z najlepszych reprezentacji na świecie. To był dla mnie zaszczyt – przyznał Doleżal.

Kamil Stoch w Oberstdorfie w marcu 2022 r.Stoch, Żyła i Kubacki nie wytrzymali. Potężna tyrada. Podział w kadrze

Za Doleżalem stoją przede wszystkim skoczkowie. W rozmowach nie przebierali w słowach i jasno wyrazili wsparcie dla trenera. - Uważam, że trener nadal jest naszą rodziną i będę o niego walczył. Uważam, że jest świetny i nadal się przy nim rozwijam. Gdyby trener dostał szansę, gdyby nie został popełniony kolejny błąd w komunikacji... Nie wiem, jak na takim poziomie można popełniać takie błędy – to słowa Kamila Stocha. Kiedy dziennikarz Eurosportu Kacper Merk przytoczył je Doleżalowi, ten nie odpowiedział. Wyglądał, jakby wzruszenie odebrało mu mowę.

Doleżal podziękował polskim kibicom. Miał łzy w oczach

Potem Doleżal porozmawiał jeszcze z dziennikarzami TVN-u, którzy byli w studiu. Sebastian Szczęsny poprosił trenera o zdjęcie okularów przeciwsłonecznych i powiedzenie kilku słów do polskich kibiców.

- Dziękuję drużynie, sztabowi, rodzinie, kibicom. Przeżyliśmy te lata razem. Jesteście najlepsi na świecie. Wiemy, jak wyglądają zawody w Wiśle, Zakopane. Mam nadzieję, że będziemy się spotykać. I dziękuję - powiedział łamiącym się głosem.

Kamil Stoch podczas rozmowy dla Eurosportu w PlanicyStoch wyśmiał Małysza. Te słowa zmienią polskie skoki na zawsze

- Łezka w oku już się kręciła. Nie da się tego przejść bez emocji. One już są. Kiedy mówiłem to zawodnikom, sztabowi, to nie byłem w stanie rozmawiać. Dużo emocji, bo nie wszystko na skoczni działało, ale w zespole było bardzo w porządku. Zawodnicy i sztab stoją za mną. Cały czas jesteśmy super teamem i to jest dla mnie najważniejsze – dodał.

Więcej o: