Może stracić milion euro. Teraz grozi i się wścieka. "Coraz bardziej mnie to żenuje"

Jakub Balcerski
Peter Slatnar nie zaakceptował decyzji o zakazie używania jego innowacyjnych "płaskich nart" i wiązań. Słoweniec podczas rozmów z działaczami FIS w Planicy będzie domagał się dopuszczenia sprzętu na nowy sezon. W innym przypadku jest gotowy złożyć pozew przeciwko federacji.

Międzynarodowa Federacja Narciarska FIS zadecydowała, że w kolejnym sezonie skoczkowie nie będą mogli korzystać z nowinki sprzętowej Petera Slatnara, czyli tzw. płaskich nart. Słoweniec zapowiada walkę o dopuszczenie sprzętu, choć nie zdradzał szczegółów, w jaki sposób będzie chciał przekonać działaczy. 

Zobacz wideo Kluczowa rozmowa dla przyszłości polskich skoków. PZN potwierdza

Slatnar protestuje przeciw zakazom FIS. Chce, żeby działacze odkupili od niego zabroniony sprzęt

W trakcie weekendu w Planicy zazwyczaj odbywa się seria spotkań działaczy FIS z przedstawicielami środowiska skoków, w tym z producentami sprzętu. I takie spotkanie odnośnie zmian w sprzęcie na kolejny sezon zaplanowano na piątek. Peter Slatnar ma na nim rozmawiać o akceptacji płaskich nart i wiązań, których FIS zakazał na początku sezonu, po zakończeniu Turnieju Czterech Skoczni. W przypadku nart działacze twierdzą, że brak zakrzywienia na ich czubach jest po prostu niebezpieczny, ale w kwestii wiązań dopatrują się już po prostu nieregulaminowych rozwiązań. Jakich? Tego nie potrafią, lub nie chcą wskazać.

Goldberger / Dolezal"On do Polski? Ooo". Goldberger usłyszał, kogo chce Polska na następcę Doleżala. Hit

Slatnar ma przygotowanych kilka rozwiązań. Największy problem dla Słoweńca stanowi fakt, że wyprodukował już nawet 1400 (wcześniej mówił o tysiącu) par nart na kolejne miesiące, a także kilkaset par wiązań. Koszt produkcji to ponad 800 tys. euro, a jeśli dodamy do tego wiązania, wyjdzie już ponad milion. - Jeśli FIS nie chce zaakceptować używania ich w kolejnym sezonie, to myślę, że powinien ode mnie kupić ten sprzęt. W końcu wyprodukowałem go jeszcze, gdy był całkowicie legalny i zatwierdzony do używania. Nie moja wina, że ktoś w kuriozalny sposób zmienia decyzję - mówi Sport.pl Slatnar.

Slatnar zapowiada, że może pójść do sądu z FIS. "Mam w rękach bardzo dobre karty"

- FIS sprawia, że wszystko w skokach zaczyna wyglądać na problem. Mam tego dość. Dlaczego wcześniej narty były dopuszczone? Nie używamy ich od wczoraj - wścieka się Peter Slatnar. - Jeśli FIS twierdzi, że moja firma jest dla tej dyscypliny kłopotem, czymś niepotrzebnym, niech powie to wprost. Jak to usłyszę, od razu odejdę ze świata skoków, nie będę miał z tym problemu. Przekazałem to działaczom, odpowiedzieli: "Nie, Peter, przecież rozwijacie skoki, jesteście nam potrzebni", ale sprzętu nie chcą zaakceptować. Są uparci. To mówię: odkupcie narty i wiązania, nie będzie problemu. Ale nie chcą. To nie fair, to brutalne i niesprawiedliwe - dodaje. 

Loty w Planicy 2021228 metrów w Planicy i krótkofalówki wchodzą do gry. "To nasz obowiązek"

Jeśli FIS nie zaakceptuje sprzętu, Slatnar nie zaakceptuje decyzji federacji. - Staram się ich przekonać, bo wiem, że są na przegranej pozycji. Nie chcę mieć z nimi problemów, ale są blisko granicy. Jeszcze jeden krok i moja cierpliwość się skończy. Jeśli nie pozwolą używać tych nart i wiązań, ani nie odkupią sprzętu, pozostanie mi już tylko jedno rozwiązanie tej sprawy. Pozew sądowy na sporą kwotę. A ja wiem, że FIS nie ma odpowiedniej dokumentacji, żeby móc podejść dobrze do tego procesu. Ja mam w rękach bardzo dobre karty: mogę im przedstawić wszystko, czego chcą i udowodnić, że są w błędzie. Jestem po konsultacji z prawnikami, więc o przyszłość się nie martwię. Natomiast coraz bardziej mnie to żenuje. Postawa rządzących tym sportem jest co najmniej idiotyczna - przyznaje Slatnar.

To już czas. O której piątkowe loty w Planicy? Ostatni akord sezonuTo już czas. O której piątkowe loty w Planicy? Ostatni akord sezonu

Działacze FIS mogą mieć problem. Skoro kwota potrzebna na wyprodukowanie sprzętu to milion euro, można się spodziewać, że pozew będzie obejmował nawet większą kwotę odszkodowania, o którą będzie się ubiegał Slatnar. Piątkowe spotkanie FIS i producentów sprzętu w Planicy z pewnością wiele w tej sprawie wyjaśni.

Więcej o: