Zwrot w sprawie trenera polskich skoczków. PZN potwierdza. Inny kandydat na liście

Piotr Majchrzak
W PZN trwają rozmowy odnośnie do nowego trenera polskich skoczków. Jednym z najpoważniejszych kandydatów był Alex Pointner. Ten jednak poinformował, że propozycję odrzucił. Jak się okazuje, na liście nie brakuje innych rozpoznawalnych nazwisk.

Polski Związek Narciarski podejmuje decyzję nie tylko dotyczącą zespołu skoczków, ale również biegaczy, alpejczyków czy snowboardzistów. Władze na razie milczą, ale nam udało się ustalić kilka szczegółów w tej sprawie.

Zobacz wideo Kluczowa rozmowa dla przyszłości polskich skoków. PZN potwierdza

Alex Pointner rezygnuje. PZN potwierdza, że nie będzie trenerem

W ostatnich tygodniach przedstawiciele PZN przeprowadzili kilkadziesiąt rozmów z kandydatami na trenerów do grup w skokach narciarskich. Tak jednak musiało być, bo federacja stoi przed bardzo ważnym wyborem. Można stwierdzić, że była to największa tego typu akcja skautingowa w historii związku. Bo nigdy wcześniej władze nie rozmawiały aż z tak dużą liczbą potencjalnych następców.  

Kadrę czeka zmiana pokoleniowa, ale starzy mistrzowie nie odpuszczają. Dlatego PZN szuka kogoś, kto będzie w stanie jeszcze coś z nich wykrzesać. Z drugiej strony nowy trener będzie musiał spojrzeć szerzej  i sprawić, by tacy skoczkowie, jak Paweł Wąsek, Jakub Wolny czy Andrzej Stękała zrobili krok do przodu.

Najpoważniejszym kandydatem na stanowisko nowego trenera był 51-letni Alex Pointner, najbardziej utytułowany trener w historii Pucharu Świata, który w latach 2004-2014 prowadził reprezentację Austrii. We wtorek Pointner na łamach gazety "Tiroler Tageszeitung" zdradził jednak, że nie będzie trenerem polskich skoczków narciarskich. Jak czytamy, stronom nie udało się porozumieć z powodu zbyt małego budżetu. Informacje potwierdza PZN. - Możemy potwierdzić, że Pointner nie będzie naszym trenerem - mówi Jan Winkiel, sekretarz generalny PZN. 

PZN musi wdrożyć opcję rezerwową. A tych jest całkiem sporo. W ostatnim tygodniu odezwaliśmy się do kilku zagranicznych trenerów, by spytać o ich sytuację. Odpowiedź każdego była taka sama: "Propozycja pracy w Polsce brzmi świetnie, mam już nawet za sobą pierwszą rozmowę z Adamem Małyszem".

Trener z Pucharu Świata na liście PZN. Kim jest Thomas Thurnbichler?

Słowa o szerokim skautingu naszej federacji nie są więc mrzonką, rozmowy faktycznie są prowadzone. I Związek w ostatnich tygodniach zebrał sporo informacji, które będą mogły być wykorzystane w przyszłości. PZN poznał sytuację wielu trenerów, a dzięki rozmowom udało się również zdobyć sporo wiedzy na temat konkretnych osób. Poznać ich zalety i wady.

PZN mocno przeczesał rynek austriackich trenerów. Rozmawiano m.in. z pracownikami legendarnej szkoły w Stams. Według naszych informacji niezwykle wysoką pozycję na liście potencjalnie nowych trenerów ma Thomas Thurnbichler, obecny asystent Andreasa Widhoelzla w reprezentacji Austrii.

Młody szkoleniowiec ma już spore doświadczenie, bo przez siedem lat sam pracował ze skoczkami na niższym poziomie. Przez pięć lat trenował tych najmłodszych, później dwa lata pracował z juniorską reprezentacją Austrii. Od wiosny 2021 r. jest asystentem Widhoelzla i to on towarzyszy mu zwykle na wieży trenerskiej. A czasem nawet go zastępuje, jak w czasie MŚwL, gdy Widhoelzl chorował na COVID-19.

Wszyscy mówią o nim w samych superlatywach

32-latek w Austrii zbiera bardzo dobre recenzje. Rozmawialiśmy z kilkoma trenerami z Austrii i wszyscy podkreślali, że prezentuje on nowoczesne podejście do treningów, ma olbrzymią świadomość kwestii technicznych. Trudno wręcz usłyszeć złe słowa na jego temat. Thurnbichler jest jednak młodszy od naszych najstarszych skoczków i oddanie mu kadry A rodziłoby zapewne spore ryzyko.

Polscy kibice znają Thurnbichlera głównie z legendarnego skoku na skoczni w Bischofshofen 19 lat temu. Wówczas 13-letni przedskoczek odbił się od specyficznej buli skoczni i oddał podwójny skok, który mocno zdenerwował Waltera Hofera, ówczesnego dyrektora Pucharu Świata. Więcej o tym można przeczytać tutaj:

W Planicy poznamy przyszłość Michala Doleżala, czyli obecnego trenera kadry, którego kontrakt wygasa w kwietniu, tuż po sezonie Pucharu Świata. Ostatni konkurs sezonu odbędzie się w najbliższy weekend w Planicy. W czwartek seria treningowa, w piątek konkurs indywidualny, a dzień później drużynowy. A w niedzielę wielki finał PŚ, w którym weźmie udział 30 najlepszych skoczków sezonu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.