Niebywałe. Przeskoczył skocznię o 11 metrów. Ale jak wylądował. Fenomen [WIDEO]

Ryota Yamamoto popisał się niebywałym skokiem na skoczni w Schonach. Nie dość, że przeskoczył punkt HS aż o 11 metrów, to jeszcze wylądował telemarkiem.

Ostatnie zawody Pucharu Świata w kombinacji norweskiej w tym sezonie odbyły się w niemieckim Schonach. Rywalizacja rozpoczynała się na skoczni normalnej. Po ostatnich zmianach przeniesiono na niej punkt HS z 106 na 100 metrów.

Zobacz wideo W skokach narciarskich są równi i równiejsi!

Niebywały rekord Ryota Yamamoto! 11 metrów za punktem HS

W niedzielę odbyły się na niej drugie zawody w ramach Pucharu Świata kombinatorów norweskich. W trakcie rywalizacji niesamowitym skokiem popisał się Japończyk Ryota Yamamota. Wykorzystał silny wiatr pod narty i skoczył aż 111 metrów, czyli o 11 metrów dalej niż wynosi punkt HS na tej skoczni!

 

To jednak nie koniec szokujących elementów skoku Japończyka. Yamamoto, choć skoczył tak daleko, był w stanie wylądować telemarkiem. Dlatego nie powinno dziwić, że niespełna 25-letni Japończyk wygrał rywalizację w skokach i do biegu na 10 kilometrów przystąpi jako lider rywalizacji.

Andrzej StękałaZwycięstwo. Fenomenalny atak Stękały w drugiej serii. Petarda

W biegu już tak dobrze Yamamoto sobie nie poradził. Bieg ukończył na 8. miejscu, blisko minutę za zwycięzcą, którym okazał się Jarl Magnus Riiber, zwycięzca Pucharu Świata. Norweg, dzięki świetnym wynikom w Schonach, zdołał wyprzedzić Austriaka Johannsea Lampartera.

Więcej o: