Sensacyjne słowa Tajnera o zmianie trenera skoczków. Potwierdził głównych kandydatów

Jakub Balcerski
- Rozwiązanie może być zaskakujące - mówi Sport.pl Apoloniusz Tajner, nawiązując do ewentualnej zmiany na stanowisku trenera polskich skoczków. Prezes PZPN chwali też postawę Polaków, licząc na walkę o czołówkę w Oslo i w trakcie mistrzostw świata w lotach w Vikersund.

W czwartek prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner starał się rozdwoić. Pod Średnią Krokwią w Zakopanem oglądał konkurs kobiet na mistrzostwach świata juniorów, a jednocześnie śledził, jak idzie polskim skoczkom podczas pierwszego konkursu turnieju Raw Air w Lillehammer. 

Zobacz wideo "Mamy teraz taki sezon, jak w 2014/2015"

Jakub Balcerski: Ósme miejsce Piotra Żyły, dziesiąte Kamila Stocha, piętnaste Dawida Kubackiego, 23. Pawła Wąska, 36. Kacpra Juroszka. Wyniki zawodów w Lillehammer pana cieszą? Czterech zawodników w "trzydziestce" to najlepszy rezultat w sezonie. 

Apoloniusz Tajner: Na to się już zanosiło. Od igrzysk nasza trójka najlepszych - Piotr Żyła, Kamil Stoch i Dawid Kubacki - skaczą powtarzalnie, na solidnym poziomie. Są w czołówce, mają szanse na podium, na które będzie jeszcze kilka okazji w tym sezonie. Cieszy też, że Paweł Wąsek w końcu skoczył swoje i zajął 23. miejsce. To jest poziom, który może prezentować w każdy weekend. Fajnie się rozwinął.

Skoki Kacpra Juroszka też przynoszą sporo radości. Pokazuje dobrą formę, choć nie oczekujemy jeszcze od niego wyniku. Zbiera doświadczenie, to jest najważniejsze i miło się patrzy, jak już nowocześnie skacze. To taki austriacki styl. Ma dynamikę, jeśli okiełzna się jego moc i on załapie odpowiedni rytm, to zostanie następcą naszych najlepszych zawodników.

Finland Ski JumpingFestiwal dalekich lotów w Lillehammer. Tak dobrze w tym sezonie Polacy nie skakali

Raw Air jedzie do Oslo, a tam rachunki do wyrównania ma Kamil. Nawet w wygrywanych edycjach nie zawsze szło mu tam tak, jakby chciał. 

To prawda, ale tam wiele zależy od warunków. Kamil potrafił daleko lecieć, wykorzystując korzystny podmuch i wielką formę, ale potem był zatrzymywany przez wiatr i spadał w klasyfikacji. Ale takie są skoki, nic się z tym nie zrobi.

Cieszy za to, że zaczynają się u niego teraz pojawiać bomby, a po zawodach w Lillehammer ani Kamil, ani Piotrek nie stracili jeszcze szans walki w tej edycji Raw Air. Pewnie nie powalczą o zwycięstwo, ale miejsce w czołówce jest jeszcze zupełnie możliwe. Może nawet podium, choć Stefan Kraft, czy Karl Geiger są bardzo mocni. 

Przed nami też mistrzostwa świata w lotach narciarskich w Vikersund, które rozpoczną się za tydzień. To najważniejszy moment pozostałej części sezonu. Cieszy, że zawodnicy stabilizują formę w czołówce i buduje się drużyna, która w lotach też może być silna, czy chciałoby się jeszcze więcej?

Pewnie, że chciałoby się, ale drużyna może mieć w Norwegii swoje szanse. Jest dość silna czwórka, a za nimi w razie czego Juroszek, czy Kuba Wolny, który doleci na konkursy w Oslo. Dobrze spisywał się w Pucharze Kontynentalnym, teraz dostanie szansę w Pucharze Świata i oby ją wykorzystał.

W kontekście drużyny zaczyna to wyglądać bardzo dobrze, ale jak to z takimi rywalizacjami bywa: w Vikersund będzie osiem skoków i nie może być wpadki w ani jednym. Trzeba skakać równo i swoje. Jeśli tak zaprezentują się Polacy, to mają szansę nawet na medal. 

Dawid Kubacki i zgaszone bandyNiecodzienna sytuacja na skoczni w Lillehammer. Komunikat zaskoczył wszystkich

Jako związek oczekujecie medalu? Cel, który stawiacie przed Michalem Doleżalem tak, jak przed igrzyskami?

Cały zespół sam stawia sobie wysokie cele. Ich nie satysfakcjonują miejsca w dziesiątce, chodzi im tylko o najwyższe pozycje. Można mieć pewne oczekiwania, ale też niczego nie narzucać. Wskazywanie jakiegoś celu byłoby niestosowne. Możliwości są, oczekiwania też mamy, ale nie tworzymy dodatkowej presji.

Rozmowy o przyszłości ze sztabem szkoleniowym już po Vikersund, czy bardziej po finale sezonu w Planicy?

Rozmawiamy cały czas. W grupie musi być jednak spokój, do końca sezonu nic się nie zmieni i nie będzie wzmożonych dyskusji. Nie mamy jeszcze jasnej sytuacji. Mamy trochę czasu i coraz więcej informacji. Analizujemy sprawę, dochodzimy do pewnych wniosków i jesteśmy coraz bliżej wskazania rozwiązań.

Finland Ski JumpingWielkie zmiany w klasyfikacji Raw Air. Spory spadek i duża strata Stocha

Pojawiły się dwa nazwiska możliwych kandydatów na głównego trenera, jeśli doszłoby do zmiany: Mika Kojonkoski i Maciej Maciusiak. Potwierdzi pan, że myślicie o nich w tej roli?

Jeśli podjęlibyśmy decyzję o zmianie trenera, to oczywiście, że o nich pomyślimy. Ale podsumuję to tak: rozwiązanie może być zaskakujące.

Więcej o: