Rosjanie zaatakowani w Zakopanem. FIS pod ścianą. Polska stawia ultimatum

Mistrzostwa świata juniorów w Zakopanem mogą zostać odwołane. Minister sportu zagroził Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, że Polska nie przeprowadzi zawodów, jeśli będą mogli brać w nich udział Rosjanie.

Inwazja Rosji na Ukrainę, która trwa od czwartku, wywołała wiele reakcji w świecie sportu. Większość z nich to gesty wsparcia dla Ukrainy i potępienia dla Rosji, czy apele do międzynarodowych federacji o reakcje w sprawie sankcji wobec agresora.

Zobacz wideo "Mamy teraz taki sezon, jak w 2014/2015"

Polska stawia ultimatum FIS. Odwoła MŚJ, jeśli wystąpić będą mogli w nich Rosjanie

Na działania Rosji reagują działacze sportowi, a także sami zawodnicy. Na wymowny gest w niedzielę zdecydował się także Kamil Stoch. Polski skoczek napisał na nartach po angielsku "Stop wojnie. Lepiej walczcie w sporcie" i wystąpił w nich w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu indywidualnego w Lahti.

Kamil Stoch z przesłaniem pokoju. Organizatorzy w Lahti fetują.Samoloty, fajerwerki i spadochroniarze. Skandaliczna feta. Wielki festyn, a za płotem wojna

Bierność zachowują jednak działacze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. "Rosjanie będą mogli startować pod swoim nazwiskiem i dla swojego kraju" - czytamy w oświadczeniu. W dalszej części komunikatu FIS zaznacza, że przy oficjalnych uroczystościach, jak ceremonie dekoracji, nie będzie flagi i hymnu Rosji. W zamian pojawi się flaga i hymn FIS-u. Pełną wersję komunikatu można przeczytać tutaj (pod hasłem "update") - czytamy w piątkowym komunikacie federacji. 

Coraz więcej związków narciarskich nie chce jednak rywalizować z Rosjanami. Norwegowie naciskają, aby wykluczyć rodaków Władimira Putina ze zbliżających się zawodów Pucharu Świata. FIS nie chce się na to zgodzić. Podobnie sytuacja wygląda w Polsce, która organizuje w tym tygodniu mistrzostwa świata juniorów. PZN od kilku dni rozmawia ze światową federacją, ale nie znajduje zrozumienia. 

Ultimatum w tej sprawie postawił w poniedziałek polski minister sportu Kamil Bortniczuk, który w rozmowie z portalem sport.onet.pl poinformował, że Polska nie zorganizuje konkurencji skoków narciarskich oraz kombinacji norweskiej w rozpoczynających się mistrzostw świata juniorów w Zakopanem, jeśli wystąpią w nich rosyjscy sportowcy.

– Również w sporcie młodzieżowym nie ma miejsca na to, by tolerować udział sportowców z państwa agresora. Wysłaliśmy już pismo do FIS, aby Rosjanie nie wystartowali w Zakopanem – wytłumaczył Bortniczuk. 

- PZN stoi na stanowisku, że wobec agresji Rosji na Ukrainę, reprezentanci Rosji nie powinni startować w konkursach. Lobbujemy bardzo aktywnie za wykluczeniem Rosjan z wszelkich zawodów na szczeblu międzynarodowym we wszystkich dyscyplinach pod egidą FIS. Zaangażowaliśmy w to Ministerstwo Sportu i na tym szczeblu też trwają naciski - powiedział Jan Winkiel, sekretarz Polskiego Związku Narciarskiego w rozmowie ze skijumping.pl

Pierwsze zawody w ramach mistrzostw świata juniorów w Zakopanem mają odbyć się 2 marca. Wtedy o medale powalczą kombinatorzy i kombinatorki norweskie. W poniedziałek rozpoczęły się już treningi w kombinacji, w których startowali reprezentanci Rosji

Jak donosi na Twitterze Michał Chmielewski, dziennikarz TVP Sport, w stolicy polskich Tatr miało dojść w poniedziałek do incydentu z rosyjskimi sportowcami. - Członkowie kadry Rosji mieli zostać zaatakowani w jednym ze sklepów w Zakopanem. Mowa o grupie, która przyjechała do Polski na start w narciarskich MŚ juniorów. Muszą też wyprowadzić się z COS. FIS do końca dnia ma zająć stanowisko ws. ultimatum ministra Bortniczuka - napisał Chmielewski. 

Więcej o: