Klimow wytłumaczył się przed FIS. "Nie będą ich więcej używać. Sprawa jest zamknięta"

- Zapytałem ich o rękawice i zdecydowaliśmy, że nie będą ich więcej używać. Sprawa jest zamknięta - powiedział Sandro Pertile, dyrektor zawodów Pucharu Świata o dochodzeniu, jakie prowadzono ws. rękawic Jewgieniego Klimowa. Rosjanin wystartuje w niedzielnym konkursie w Lahti.

W sobotę dziennikarze Sport.pl poinformowali o prowokacyjnym geście Jewgienija Klimowa, który pokazał do kamery flagę Rosji podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że Jewgienij Klimow machając do kamery podczas piątkowego konkursu - flagi na rękawiczce nie miał. Dzień później, gdy FIS wprowadził nowe zasady: pojawiły się flagi i godło. "Trudno nie dostrzec w tym politycznej prowokacji" - apelował w swoim tekście Jakub Balcerski.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski nie zagra baraży z Rosją [Twitter]

FIS zamknął sprawę Klimowa. "Dziś skoczy. Mają inne rękawice. Sprawa jest zamknięta"

W sobotę zmieniły się zasady dotyczące uczestnictwa rosyjskich zawodników podczas konkursów Pucharu Świata. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zdecydowała, że Rosjanie mogą startować i reprezentując swój kraj, ale nie można pokazywać rosyjskiej flagi, ani odgrywać hymnu Rosji podczas ceremonii dekoracji w przypadku podium lub zwycięstwa Rosjan. Te mają zostać zastąpione flagą i hymnem FIS. 

Mo Creek"Jestem przerażony". Amerykański koszykarz utknął na Ukrainie. Ucieka do schronów

Dlatego gest Klimowa wywołał spore zamieszanie. FIS zajął się sprawą i jak zapowiadał, zamknął ją w niedzielę, przed ostatnim konkursem w Lahti. Sandro Pertile, dyrektor zawodów Pucharu Świta przekazał, że rozmawiał z trenerem rosyjskiej kadry i wspólnie ustalili, że więcej do takiej sytuacji nie dojdzie. Dlaczego?

Najnowsze informacje ws. rosyjskiej inwazji na Ukrainę >>

- Trener nie był świadomy tego, co się stało. Widziałem rękawicę. Flaga jest częścią rękawicy. W przyszłości nie będą używać tych rękawic, więc sprawa jest rozwiązana. Po prostu zapytałem ich, jak wygląda sytuacja. Zapytałem ich o rękawice i zdecydowaliśmy, że nie będą ich więcej używać. Sprawa jest zamknięta - powiedział Pertile cytowany przez fiński portal "Ilta Sanomat". 

Dziennikarze dopytali jeszcze, czy dyrektor PŚ nie uważa, że gest Jewgieniego Klimowa był prowokacją polityczną, w końcu od czwartku na Ukrainie trwa wojna z Rosją wywołana decyzjami Władimira Putina. Pertile pozostał jednak przy swoim zdaniu. - Rękawice te były już używane wcześniej w tym sezonie. Nosił je już wcześniej. Myślę, że nie ma tu żadnej niejasności - powiedział.

Czy na Rosjanina zostaną więc nałożone jakieś sankcje? - Nie. Dziś skoczy. Mają inne rękawice. Sprawa jest zamknięta - zakończył.

Z jednym Pertile się nie mylił, rękawiczki nie były nowe. Nie przygotowano ich specjalnie na sobotni konkurs czy weekend Pucharu Świata w Lahti. To dość stary sprzęt, który ma u siebie prawdopodobnie cała rosyjska kadra. W tym sezonie Klimow zakładał je głównie na początku sezonu, a wcześniej także w sezonie 2018/19 i poprzednich. Godło Rosji pojawia się u nich jeszcze na rękawiczkach z kompletu zwykłych ubrań tamtejszej federacji.

Świat boksu jednoznacznie sprzeciwia się agresji Rosji. Federacje mówią jednym głosemŚwiat boksu jednoznacznie sprzeciwia się agresji Rosji. Federacje mówią jednym głosem

Nie zmienia to faktu, że naruszone zostały zasady ustalone przez FIS. Trudno uwierzyć, że zrobiono to nieumyślnie, skoro dzień wcześniej na rękawiczkach Klimowa można było jedynie dostrzec logo sponsorów lub producenta. 

Informacje o geście Klimowa odbiły się szerokim echem w Rosji. Tamtejsze media są rozwścieczone wiadomościami przekazanymi przez dziennikarzy Sport.pl >>>. Przytoczyli nazwiska autorów tekstu i oskarżają ich o "wylanie fali nienawiści na rosyjskiego skoczka".

Więcej o: