Wyjątkowy kask Kamila Stocha. "Poczekajcie, aż zdejmie gogle"

Kamil Stoch po raz kolejny przygotował sobie specjalny kask na igrzyska olimpijskie. Jaki tym razem wzór znajduje się kasku? Widać to dopiero wtedy, kiedy Stoch zdejmie gogle.

Stroje skoczków narciarskich różnią się od tych, które widzimy w konkursach Pucharu Świata. Przede wszystkim z kombinezonów i kasków znikają logotypy sponsorów. Niektórzy zawodnicy szykują coś specjalnego na tę okazję. Tak jest i tym razem.

Zobacz wideo Horngacher rozpętał prawdziwą wojnę tuż przed IO. "Perfidne zbliżenia"

Dawid Kubacki, Martin Schmitt i Kamil StochMartin Schmitt krytykuje Polaków w niemieckiej TV: Nie ma żadnej dyskusji

Stoch pokazał nowy kask na igrzyska

Na Twitterze pojawiły się zdjęcia kasków dwóch naszych zawodników: Pawła Wąska i Kamila Stocha. Pierwszy z nich skacze w lśniącym, złotym kasku. Natomiast Stoch postawił na polskie barwy. Górna część kasku jest biała, a dolna czerwona. Nic w tym szczególnego, jednak żona Kamila, Ewa Bilan-Stoch zasugerowała, że kask ma pewną niespodziankę. "Poczekajcie, aż Stary [przydomek Kamila nadany przez fanów – red.] zdejmie gogle" – napisała na Twitterze.

Na portalu znalazło się już zdjęcie kasku Kamila w całej okazałości. Okazało się, że miejsce, w którym biały kolor styka się z czerwonym to jednocześnie linia polskich gór.

Wyjątkowe kaski Stocha. Co igrzyska coś nowego

To nie pierwszy raz, kiedy kask Stocha na igrzyskach olimpijskich jest wyjątkowy. Kultowy wręcz stał się wzór, który Stoch miał na igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Wtedy polski skoczek wystąpił w kasku, na którym znajdowały się różne odcienie zielonego. Ubarwienie tego elementu stroju przypominało ubarwienie mundurów czy sprzętu wykorzystywanego przez wojsko. Na dodatek po bokach kask Stocha miał namalowaną biało-czerwoną "szachownicę" – symbol polskiego lotnictwa wojskowego. Aby móc wystąpić na igrzyskach w takim kasku Stoch musiał nawet wystąpić o zgodę do ówczesnego prezydenta Polski, Bronisława Komorowskiego. Cały kask był wystylizowany tak, żeby wyglądał jak metalowy hełm.

Kamil Stoch: Zaczęło się podczas sesji zdjęciowej w Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Moja żona robiła zdjęcia, ja byłem modelem. I przy którymś kolejnym samolocie z szachownicą na blasze pomyśleliśmy sobie - nie wiem już, czyj to był pomysł, powiedzmy że wspólny - że to byłoby coś. Gdy się do tego zabraliśmy, okazało się, że będzie potrzebne pozwolenie na użycie znaku. Na początku wydawało się, że to będzie niemożliwe, ale gdy przedstawiłem cały pomysł na dekorację kasku, okazało się inaczej. Zwróciłem się najpierw z prośbą do pana prezydenta. On mi powiedział, że dla niego to jest OK i dał mi kontakty. Skontaktowałem się z ministrem Siemoniakiem, on też powiedział, że nie ma nic przeciw. Musiałem napisać jeszcze specjalne pismo, żeby potem nie było, że nie dostałem oficjalnej zgody. Poszło gładko, myślałem że będzie gorzej. Szachownica jest na tle, które ma wyglądać jak fragment samolotu: nity, łączenia blach. I poprzecierania, żeby wyglądało to na wysłużony sprzęt.Kamil Stoch: Zaczęło się podczas sesji zdjęciowej w Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Moja żona robiła zdjęcia, ja byłem modelem. I przy którymś kolejnym samolocie z szachownicą na blasze pomyśleliśmy sobie - nie wiem już, czyj to był pomysł, powiedzmy że wspólny - że to byłoby coś. Gdy się do tego zabraliśmy, okazało się, że będzie potrzebne pozwolenie na użycie znaku. Na początku wydawało się, że to będzie niemożliwe, ale gdy przedstawiłem cały pomysł na dekorację kasku, okazało się inaczej. Zwróciłem się najpierw z prośbą do pana prezydenta. On mi powiedział, że dla niego to jest OK i dał mi kontakty. Skontaktowałem się z ministrem Siemoniakiem, on też powiedział, że nie ma nic przeciw. Musiałem napisać jeszcze specjalne pismo, żeby potem nie było, że nie dostałem oficjalnej zgody. Poszło gładko, myślałem że będzie gorzej. Szachownica jest na tle, które ma wyglądać jak fragment samolotu: nity, łączenia blach. I poprzecierania, żeby wyglądało to na wysłużony sprzęt. Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Kask okazał się wówczas bardzo szczęśliwy dla Stocha. Przywiózł z Soczi dwa złote medale. Natomiast na igrzyska w Pjongczangu Stoch przygotował niebieski kask z czerwonym feniksem.

Kaski polskich skoczkówKaski polskich skoczków Paweł Wilkowicz

Dawid KubackiKuriozalna sytuacja na igrzyskach w Pekinie. Dawid Kubacki czekał na "złodzieja"

Igrzyska w Pekinie oficjalne rozpoczną się w piątek, ale pierwsze treningi skoków na skoczni normalnej odbyły się już w czwartek. Kolejne serie skoków zaplanowane są na piątek (godz. 7). W sobotę odbędą się kwalifikacje (godz. 7.20). Konkurs, w którym skoczkowie po raz pierwszy będą rywalizować o medale, rozpocznie się w niedzielę o godz. 12. Relacje z igrzysk olimpijskich w Pekinie na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: