Tajner reaguje na zachowanie Horngachera. I wytyka Niemcom: Stosują zakazany sprzęt

- Niemcy też szukają ulepszeń w sprzęcie, modyfikacji i nikt nie składa protestów i nie mówi FIS, że trzeba coś zbadać, bo coś jest nie tak. Niemcy stosują nakładki na wiązania, które nam zakazano stosować w poprzednich sezonach. A tutaj powstało takie zamieszanie i to nie jest fair - mówi Apoloniusz Tajner w rozmowe z WP Sportowe Fakty.

Od ostatniego weekendu trwa nieformalna wojna pomiędzy polskim i niemieckim obozem skoków narciarskich. Do zaognienia sytuacji doszło po sobotnim jednoseryjnym konkursie w Willingen. Niedługo po zakończeniu zawodów FIS opublikował komunikat, w którym poinformował o dyskwalifikacji Stefana Huli i Piotra Żyły na skutek nieregulaminowych butów.

Zobacz wideo Przełom w skokach Polaków tuż przed igrzyskami? Jest wyraźna zmiana

Buty firmy Rass z innym sposobem zapinania rzepów, Karl GeigerSprzęt Niemców też powinien zostać zabroniony? Geiger odpowiada. I kłamie

Kontrowersyjna dyskwalifikacja polskich skoczków

Jakiś czas po wydaniu tej decyzji okazało się, że za zgłoszenie nieregulaminowych butów polskich skoczków narciarskich odpowiedzialny był Stefan Horngacher. Niemiecki trener dzień wcześniej złożył oficjalną skargę na zmodyfikowane obuwie biało-czerwonych.

Szczegóły całej sprawy są jeszcze bardziej kontrowersyjne. Początkowo zakładano zdyskwalifikowanie całej piątki Polaków, jednak gdyby tak się stało, doszłoby do sporego skandalu, bowiem Dawid Kubacki oddał swój skok w starych butach. Mimo to i tak pojawiają się wątpliwości dotyczące tego, dlaczego zdyskwalifikowani zostali jedynie właśnie Hula i Żyła.

Apoloniusz Tajner ocenia zachowanie Horngachera

W interpretacji tej decyzji FIS podał dwie wersje wydarzeń. Polska drużyna otrzymała informację, że wyniki Huli i Żyły anulowano na skutek niezgłoszenia modyfikacji w obuwiu do FIS. W protokole z kolei wskazano, że powodem były udoskonalenia aerodynamiczne butów. W rozmowie z WP Sportowe Fakty całą sprawę skomentował Apoloniusz Tajner.

- W tych butach nie ma nic kosmicznego. Ten but jest w normalnej sprzedaży. Został tylko trochę zmodyfikowany. Nie jest to jednak żaden inny but. Nie rozumiem interwencji o to, że wcześniej nie było to zgłoszone albo, że podeszwa jest trochę twardsza lub miększa czy grubość ściany buta jest inna o 1 mm - powiedział.

Niespodziewana decyzja Stefana Horngachera. Mistrz świata odstawiony na boczny torHorngacher przerywa milczenie. Dlatego rozpętał wojnę przeciwko Polakom

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego odniósł się również do zachowania Stefana Horngachera. - Interwencja Stefana Horngachera była nie fair i czuję niesmak. Niemcy też szukają ulepszeń w sprzęcie, modyfikacji i nikt nie składa protestów i nie mówi FIS, że trzeba coś zbadać, bo coś jest nie tak. Niemcy stosują nakładki na wiązania, które nam zakazano stosować w poprzednich sezonach. A tutaj powstało takie zamieszanie i to nie jest fair - dodał.

Więcej o: