Horngacher przerywa milczenie. Dlatego rozpętał wojnę przeciwko Polakom

Stefan Horgacher przerwał milczenie i wyjaśnił, dlaczego wniósł protest przeciwko polskiej kadrze skoczków. Niemiecki trener nie mógł znieść tego, że Polacy wyciągnęli nowy sprzęt tuż przed igrzyskami w Pekinie.

W sobotę po konkursie w Willingen zdyskwalifikowani zostali dwaj Polacy – Piotr Żyła i Stefan Hula. Powodem były nieregulaminowe buty. Jak dowiedział się Sport.pl, protest przeciwko Polakom wniósł trener niemieckiej kadry Stefan Horngacher.

Zobacz wideo Przełom w skokach Polaków tuż przed igrzyskami? Jest wyraźna zmiana

Kamil Stoch i buty używane przez polskiego skoczka podczas konkursu PŚ w WillingenNiemiecki realizator urządził "polowanie" na buty polskich skoczków. "Perfidne"

- Stefan Horngacher się wściekł, że wyciągnęliśmy nowy sprzęt tuż przed igrzyskami. Wpłacił 500 franków i złożył oficjalny protest na buty naszych skoczków. Uznał, że są nowe. Chyba poskarżył się też na nasze narty i kombinezony - mówił w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Sport.pl

Horngacher na tym nie poprzestał. W niedzielę zdyskwalifikowany tym razem został Yukiya Sato. Powód? Zbyt szerokie narty. "Tym razem oprócz Horngachera sprzeciw wobec nart Sato zgłosiło jeszcze dwóch innych członków sztabów. Doszło do niego po pierwszej serii zawodów. FIS przekazał protestującym, że dokona go dopiero po finałowej serii. Był to oficjalny protest tak samo, jak w przypadku sobotniego zgłoszenia do kontrolera FIS sprawy nowego modelu polskich butów, którego ostatecznie zabroniono używać kadrze Michala Doleżala. Polacy mogą się zgłosić z nim do FIS wiosną, na kolejnym posiedzeniu podkomisji ds. sprzętu" – pisze na Sport.pl Jakub Balcerski.

Horngacher skomentował protesty Niemców. "Wielki chaos"

Dlaczego Horngacher postanowił zgłaszać tego typu protesty? Według Niemców "tak duża zmiana" powinna być zgłoszona przed 1 maja, chociaż interpretacja tego przepisu budzi wątpliwości. W końcu głos zabrał sam Stefan Horngacher, który wyjaśnił, dlaczego zgłasza m.in. sprzęt Polaków. - Gdybyśmy dopuścili nowe modele do użytku w środku zawodów, spowodowałoby to tylko wielki chaos. To był dokładny powód protestu drużyny niemieckiej – mówi szkoleniowiec cytowany przez portal skispringen.com.

Mika Jukkara twierdzi, że rękawiczki polskich skoczków na igrzyska olimpijskie są nieprzepisowe (zdjęcie poglądowe z zawodów PŚ w Willingen)Kolejna odsłona wojny. FIS znów nie chce zatwierdzić nowego sprzętu Polaków. Ostra reakcja PZN

Chaos mogą spowodować również tego typu protesty. Przed nami igrzyska olimpijskie w Pekinie. "Każda reprezentacja używa czegoś nowego, co nie jest zatwierdzone przed majem. Do tego słychać też o innych naciągnięciach regulaminu (plotki o niemieckim sprzęcie aż huczą). Można się spodziewać, że jak ktoś znajdzie się tuż za podium, to nagle zaczną się sypać oficjalne protesty. Poparte dowodami i rozstrzygnięciami z ostatnich tygodni" – przestrzega Piotr Majchrzak.

Więcej o: