Kolejna odsłona wojny. FIS znów nie chce zatwierdzić nowego sprzętu Polaków. Ostra reakcja PZN

Jakub Balcerski
Kolejne zamieszanie sprzętowe u polskich skoczków! Pojawił się problem z rękawiczkami, których zawodnicy mają używać podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. Według kontrolera sprzętu FIS, są nieprzepisowe i nie chce ich zatwierdzić.

Już sobotni zakaz nowego modelu butów polskich skoczków wywołał ogromne zamieszanie w środowisku całego sportu, a zwłaszcza kadry Michala Doleżala. Sam Mika Jukkara przyznał, że rozumie, że zakaz używania nowinki Polaków wywołał spore poruszenie i wręcz otwartą wojnę pomiędzy sztabami poszczególnych ekip. 

Zobacz wideo

Kolejny chaos w wojnie technologicznej w skokach! Tym razem poszło o polskie rękawiczki

Pojawił się jednak kolejny zgrzyt w relacji polskiej kadry i Jukkary. Fin twierdzi, że rękawiczki, które Polacy mają przygotowane na igrzyska olimpijskie w Pekinie, są nieprzepisowe. 

O co chodzi? Przede wszystkim o logotyp na rękawiczkach. Według naszych informacji, kontroler sprzętu FIS na zawodach Pucharu Świata wskazał przedstawicielowi polskiego sztabu kilka niedociągnięć. Według Jukkary sprzęt nie spełnia wymogów określonych w przepisach.

"Były sprawdzane kilkukrotnie". Kontroler ma "własną interpretację" przepisów FIS

Jak jest według Polskiego Związku Narciarskiego? - Były sprawdzane kilkukrotnie, czytaliśmy te przepisy bardzo dokładnie - przekazał nam jeden z działaczy. Dowiadujemy się też, że Jukkara ma nie respektować dokładnie przepisów FIS. Polacy mu je wskazywali, ale Fin ma "własną interpretację" reguł. 

Tak zasłania się Jukkara w przypadku niemalże każdej kontroli sprzętu. W tym przypadku nie ma jednak racji, bo przepisy nie są tak niedokładne, jak choćby w przypadku analizy nowego modelu butów Nagaby dla Polaków. Według PZN sprawie rękawiczek istnieje nawet uzasadnienie graficzne w przepisach, które wskazuje, że Jukkara nie ma racji. - Jest różnica w mierzeniu rękawiczki z logotypem z wypełnieniem kolorem innym niż te rękawiczki i gdy logotyp w ogóle nie ma tła i wtapia się w rękawiczkę - słyszymy. I to tutaj Jukkara widzi błąd, którego w polskich rękawiczkach ma nie być.

PZN grozi FIS pozwem za możliwe dyskwalifikacje w Pekinie

Uwagi Jukkary wskazują wyraźnie, że skoro widzi problem, to może chcieć kontrolować rękawiczki podczas igrzysk. Jeśli według niego nie są przepisowe, to może wykluczać za nie zawodników z zawodów. Funkcjonuje to tak, jak zakazanie używania nowego modelu butów, które wprowadził w życie w trakcie weekendu PŚ w Willingen. Co więcej, słyszymy, że taki sam problem mają prawdopodobnie Norwegowie, czy Japończycy.

A PZN grozi, że w przypadku dyskwalifikacji w Pekinie ostro zareaguje. Jak? Pozwaniem FIS-u za bezpodstawną dyskwalifikację. 

Tak, gdy pisaliśmy o otwartej wojnie pomiędzy sztabami z udziałem FIS-u, przewidywaliśmy, że może być ich coraz więcej. Teraz może być ich multum.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.