Dwóch nieznanych Niemców zawstydziło polskich skoczków. Miażdżąca statystyka

Polscy skoczkowie zdobyli zaledwie 4 punkty podczas ostatniego weekendu w Titisee-Neustadt. Zawodników Michala Doleżala zawstydziło nawet dwóch nieznanych dotąd Niemców, którzy zdobyli zdecydowanie więcej punktów niż wszyscy biało-czerwoni razem wzięci. Justin Lisso i Philipp Raimund cieszyli się dwukrotnie z pierwszych punktów w historii Pucharu Świata.

Polscy skoczkowie w rezerwowym składzie zaprezentowali fatalną dyspozycję w dwóch konkursach Pucharu Świata w Titisee-Neustadt. Podczas sobotnich i niedzielnych zawodów uzyskali łącznie zaledwie cztery punkty, co jest najgorszym wynikiem dla ekipy biało-czerwonych od ośmiu lat. W sobotę najlepszy z Polaków był Jakub Wolny, a w niedzielę Andrzej Stękała. Obaj zajęli odległe 29. miejsca, a najlepszy w obu konkursach był Niemiec Karl Geiger, który jest aktualnym liderem Pucharu Świata.

Zobacz wideo Polscy skoczkowie znów rozczarowali. "Zostało nam liczenie na cud"

Kamil Stoch wrócił na skocznię i upublikował wymowny wpis. Kamil Stoch wrócił na skocznię i upublikował wymowny wpis. "Ty już nic nie musisz"

W Titisee-Neustadt niemieccy skoczkowie wręcz zawstydzili polskich skoczków. Podczas sobotniej i niedzielnej rywalizacji na skoczni punktowało aż ośmiu niemieckich zawodników, w tym tacy, którzy dla widzów oglądających każdy weekend Pucharu Świata, mogą być kompletnie anonimowi. Po raz pierwszy w karierze punkty zdobyli - Justin Lisso (był 11. i 13.) i Philipp Raimund (27. i 19. lokata).

Dramatyczna forma polskich skoczków narciarskich. W Titisee-Neustadt byli lepsi tylko od jednej reprezentacji

"Najlepiej punktującą drużyną weekendu w Titisee-Neustadt byli Niemcy. Zawodnicy Stefana Horngachera zgromadzili pierwszy wynik punktowy zarówno w sobotę (273 pkt.), jak i w niedzielę (261 pkt.)" - możemy przeczytać na portalu skijumping.pl.

"To był kolejny dramatyczny weekend dla polskich skoczków w tym sezonie. Jeśli grupa zawodników, którzy nie dostali się do drużyny, która za kilka dni odleci na igrzyska olimpijskie w Pekinie z Willingen, to niestety, wyglądali jeszcze gorzej niż podczas domowych zawodów Pucharu Świata w Zakopanem. A już po nich nastroje były bardzo złe" - pisał dziennikarz Sport.pl, Jakub Balcerski.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Wynik niemieckich skoczków na tle polskich wygląda kosmicznie. W sumie podczas całego weekendu PŚ w Titisee-Neustadt Polska okazała się lepsza zaledwie od jednej reprezentacji - Włoch (3 pkt.) - na dziesięć zespołów startujących w Niemczech. Zdobyła tylko 4 punkty, tyle samo co Czechy. Zapaść polskich skoków jest jeszcze większa, jeśli spojrzymy na wyniki osiągane przez biało-czerwonych w Pucharze Kontynentalnym, który jest bezpośrednim zapleczem Pucharu Świata.

Simon Amman z upadkiem w Willingen / Stoch w ZakopanePrzestańmy porównywać wybuch Ammanna z Salt Lake City do Kamila Stocha. Tak było naprawdę

W drugiej lidze skoków podczas ostatniego weekendu w Innsbrucku punktowało tylko dwóch Polaków na sześciu startujących - Kacper Juroszek (raz) i Jan Habdas (dwa razy).

Kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się w Willingen i będą ostatnimi przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie (4-20 lutego) Do Niemiec pojadą Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek oraz Stefan Hula. Jest też szansa na to, że w Niemczech pojawi się Piotr Żyła, który kilka dni temu otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa.

Więcej o: