Tylko jeden Polak po Zakopanem ma na twarzy uśmiech. "Skaczę najlepiej w karierze"

Jakub Balcerski
W całym smutku i rozczarowaniu, które można czuć po zawodach Pucharu Świata w Zakopanem jest jeden spory pozytyw dla polskiej kadry: Paweł Wąsek utrzymał dobry poziom swoich skoków. Przekuł najlepszy moment w swojej karierze w wykorzystanie szansy na wylot na igrzyska olimpijskie w Pekinie.

Powrót po pozytywnym wyniku testu na koronawirusa, dobrze wypełniona rola lidera drużyny w sobotnim konkursie, solidne punkty w niedzielnych zawodach - bilans weekendu w Zakopanem u Pawła Wąska wygląda co najmniej nieźle. 

Zobacz wideo Doleżal podsumowuje konkurs drużynowy: Na pewno było nas stać na więcej

Debiutant w kadrze olimpijskiej Doleżala. "Skaczę najlepiej w karierze"

A trzeba do tego dodać nominację olimpijską. Michal Doleżal wskazał go jako jednego z pięciu zawodników, którzy polecą na igrzyska do Pekinu. Poza Wąskiem w kadrze znaleźli się także Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Stefan Hula.

Kamil Stoch z powodu kontuzji nie wystartuje podczas PŚ w Zakopanem. Polak podzielił się jednak z kibicami wiadomością dotyczącą przebiegu rehabilitacji.Doleżal przekazał najlepsze możliwe wieści ws. Kamila Stocha. "90 procent"

- Można śmiało powiedzieć, że skaczę najlepiej w karierze. Te skoki są na dobrym poziomie. Może jeszcze nie takim, jak naprawdę bym chciał, ale póki co chyba mogę być z nich i całego sezonu zadowolony - komentował szczęśliwy Wąsek. Można powiedzieć, że to chyba jedyny Polak, który po Zakopanem ma uśmiech na twarzy.

Michal Dolezal i Adam MałyszAdam Małysz jest przestraszony. Brzmi niemalże panicznie

Wąsek: Potrzebuję chwili odpoczynku, a potem będę gotowy

Kolejne dni Wąsek podobnie, jak reszta kadry olimpijskiej polskich skoczków spędzi w Zakopanem lub na obozie treningowym, jeśli warunki w Polsce nie pozwolą na spokojne oddawanie skoków tutaj. - Wolałbym teraz pracować na treningu, a nie w trakcie zawodów - odpowiedział spytany o tę kwestię Wąsek. - Jestem trochę bardziej zmęczony, niż zwykle przez intensywność ostatnich konkursów i tego, co się działo. Potrzebuję chwili odpoczynku, a potem będę gotowy na spokojny trening na skoczni, żeby właśnie przepracować ten okres i poprawić elementy, które jeszcze odpowiednio nie funkcjonują - dodał.

Michal DoleżalDoleżal zgodził się na rozwiązanie Małysza. "Nerwy są". Plan awaryjny

- To był udany weekend. Cieszę się, że mogłem pokazać się przed kibicami i wręcz radować tymi skokami. Czułem się pewnie i dobrze. Oby to szło w tym kierunku. Takie konkursy dają dużo pewności siebie i to jej potrzeba, żeby coś z tego było - podsumował skoczek.

Więcej o: