PZPN reaguje na informacje ws. Szewczenki: Jeszcze Zidane i Beckenbauer

Włoski dziennikarz Nicolo Schira napisał, że po zwolnieniu z Genoi Andrij Szewczenko rozpoczął rozmowy z PZPN. "Trwa właśnie telekonferencja z udziałem trzech faworytów: Szewczenki, Zidane'a i Beckenbauera" - żartują z tych doniesień w piłkarskiej centrali.

Decyzja ws. nowego selekcjonera reprezentacji Polski ma zapaść do środy 19 stycznia, gdy odbędzie się zebranie zarządu PZPN. Zdecydowanym faworytem jest Adam Nawałka. Dziennikarz Roman Kołtoń napisał nawet w sobotę, że Nawałka na 99 proc. zostanie nowym-starym selekcjonerem kadry. Mimo to w mediach pojawiają się kolejne zaskakujące doniesienia o rozmowach z innymi kandydatami. 

Zobacz wideo Sensacyjni trenerzy chcą pracować z reprezentacją Polski. "Nie jestem zaskoczony"

Schira: "Szewczenko rozmawia z PZPN". Związek z tego żartuje

Po tym, jak w piątek "Przegląd Sportowy" napisał o tym, że najbliżej funkcji selekcjonera reprezentacji Polski jest Szwajcar Marcel Koller, w sobotę włoski dziennikarz Nicolo Schira poinformował, że tuż po zwolnieniu z Genoi rozmowy z PZPN rozpoczął Andrij Szewczenko, który wcześniej według "PS" był faworytem Cezarego Kuleszy.

Adam Nawałka i Sebastian Mila podczas meczu Polska - Niemcy (2:0) - 11 października 2014 r.Cyrki i szaleństwo - słyszymy w PZPN. Nawałka może sam sobie przeszkodzić w walce o kadrę

Schira nie podał żadnych szczegółów w tej sprawie. Zapytaliśmy o to więc w Polskim Związku Piłki Nożnej. "Trwa właśnie telekonferencja z udziałem trzech faworytów: Szewczenki, Zidane'a i Beckenbauera" - żartują sobie z tych doniesień w piłkarskiej centrali.

Szewczenko ma za sobą katastrofalny epizod we Włoszech - nie wygrał żadnego z dziewięciu meczów Serie A, tylko trzykrotnie remisując. Jego zatrudnienie jest nierealne z kilku powodów, przede wszystkim finansowych. Ukrainiec dopiero co został zwolniony przez Genoę, gdzie zarabiał kilkakrotnie więcej niż Paulo Sousa w reprezentacji Polski - około 2-3 milionów euro rocznie przy 840 tysiącach Portugalczyka. Nie ma też informacji o tym, żeby jego kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron, wobec czego musiałby zrezygnować z pieniędzy od włoskiego klubu.

Więcej o: