Po decyzji jury Doleżal wybiegł ze skoczni. Do dziennikarzy rzucił w biegu jedno zdanie

Po odwołaniu kwalifikacji przed niedzielnym konkursem Pucharu Świata w Zakopanem, Paweł Wąsek zyskał czas, by nadrobić stracony trening. Na indywidualną sesję ze skoczkiem pospieszył Michał Doleżal.

Nie wszystkim skoczkom narciarskim było dane wypróbować Wielką Krokiew w piątek. Z powodu zbyt silnego wiatru po skokach 47 zawodników przerwany został pierwszy trening. Warunki nie zmieniały się, dlatego sędziowie podjęli decyzję o odwołaniu wszystkich zaplanowanych na dzisiaj serii i kwalifikacji.

Zobacz wideo Polscy skoczkowie jeszcze wyjdą z kryzysu. Schuster podpowiada trenerom

Odwołane kwalifikacje dobrą wiadomością dla Wąska

Dla wielu zawodników odwołane skoki to stracona szansa, ale wolny czas odpowiednio postara się wykorzystać Paweł Wąsek. Michał Doleżal po decyzji jury przebiegł tylko przez strefę dziennikarzy, nie zatrzymując się. Dał tylko znać, że biegnie na trening z Wąskiem. - Z powodu zamieszania związanego z jego pierwotnie pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa, nie mógł wcześniej trenować na sali - rzucił w biegu trener polskich skoczków. Teraz Wąsek będzie mógł te braki nadrobić.

DLOKRZnakomite wieści ws. Kamila Stocha! Lekarz kadry zdradził nowe szczegóły

Przypomnijmy, że pierwotnie Paweł Wąsek miał nie startować w Zakopanem. - Zasugerowaliśmy, żeby wykonać ponowne testy Pawłowi. Tego samego dnia polski sztab tak właśnie zrobił. Okazało się, że wynik jest negatywny. Potem zdecydowaliśmy, aby zrobić jeszcze jedno badanie i rezultat też był negatywny - wytłumaczył w piątek Sandro Pertile, dyrektor PŚ w skokach narciarskich

Kolejna okazja skoków dla Wąska i pozostałych skoczków w Zakopanem już w sobotę. Przed konkursem drużynowym, mają odbyć się dwie serie treningowe, aby dać trenerom szansę wyboru optymalnego składu na zawody. Kwalifikacje natomiast mają zostać rozegrane w niedzielę, zamiast serii próbnej.

Więcej o: