Hannawald zdradził, co powiedział mu Małysz. Oto problem polskich skoczków

Adam Małysz rozmawiał ze Svenem Hannawaldem i zdradził mu, z czego wynikają problemy polskich skoczków. - Powiedział mi, że Kamil zorientował się, że jego technika skakania nie do końca zdaje teraz egzamin - przyznał były niemiecki skoczek w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Polscy skoczkowie od przynajmniej sześciu lat nie mieli tak słabego sezonu. Do tej pory w Pucharze Narodów zgromadzili jedynie 917 punktów. To daje dopiero szóste miejsce w zespołowej klasyfikacji. Takie rezultaty naszych zawodników zaskoczyły legendarnego niemieckiego skoczka - Svena Hannawalda

Zobacz wideo Polscy skoczkowie jeszcze wyjdą z kryzysu. Schuster podpowiada trenerom

Małysz opowiedział Hannawaldowi o problemach polskich skoczków

- Teraz problemy mają wszyscy, również ci, których wcześniej nie było w kadrze. Rozmawiałem o tym z Adamem Małyszem. Mówił, że testowali nowe rozwiązania. A kiedy to robisz, zbaczasz z drogi, którą już znasz - powiedział triumfator Turnieju Czterech Skoczni z 2002 roku w rozmowie z WP Sportowymi Faktami. - Obawiam się, że w kryzysie jest cały team, wszyscy skoczkowie. Obecnie nikt nie jest w stanie rywalizować na takim poziomie, jaki pokazywał w przeszłości - dodawał Hannawald.

Niepokój przed igrzyskami. Jest wynik testu kolejnego polskiego skoczkaNiepokój przed igrzyskami. Jest wynik testu kolejnego polskiego skoczka

Niemiecki mistrz świata w lotach z 2000 i 2002 roku odniósł się też do decyzji polskiego sztabu ws. wycofania Kamila Stocha z Turnieju Czterech Skoczni. - Kamil potrzebuje czasu na regenerację i mentalne przygotowanie się do konkursów, a potem na igrzyska. Gdyby pojechał do Bischofshofen, miałby na to mniej czasu - uznał 47-latek. Dodał też, że jego zdaniem Stoch jest takim zawodnikiem, który w każdej chwili może wrócić na szczyt.

Były skoczek wskazał też, że Adam Małysz opowiadał mu o tym, co dzieje się nie tylko z całą kadrą, ale też konkretnie z Kamilem Stochem. - Powiedział mi, że Kamil zorientował się, że jego technika skakania nie do końca zdaje teraz egzamin. Dopytywałem, czy jest jakiś problem z formą fizyczną, czy Kamil nie jest przemęczony, ale wygląda na to, że nie tu jest pies pogrzebany. Chodzi raczej o odnalezienie właściwej drogi w kwestii sprzętowej - przytoczył ostatni niemiecki zwycięzca TCS.

Hannawald nie omieszkał też wspomnieć o trenerze reprezentacji Polski. - Każdemu brakuje swobody. Wszyscy mają świadomość, że coś jest nie tak i to obciąża ich psychikę. Brakuje jej również trenerowi Michalowi Doleżalowi, który rozumie, że walczy o swoją posadę - ocenił wicemistrz olimpijski z normalnej skoczni w Salt Lake City. Stwierdził też, że nie zdziwi się, jeśli biało-czerwoni pokażą się z dobrej strony w Pekinie, ale nie wyklucza, że stanie się wręcz odwrotnie. - Polacy wierzą, że igrzyska będą punktem zwrotnym. Ale jeśliby tak się nie stanie, nie rwałbym włosów z głowy - zakończył.

Nim skoczkowie ruszą na igrzyska do Chin, zmierzą się jeszcze w trzech miejscowościach. W ten weekend rywalizacja będzie się toczyć w Zakopanem. Zawodnicy na Wielkiej Krokwi pojawią się w sobotę o 13:30. Wtedy odbędzie się oficjalny trening.Na sobotę zaplanowano konkurs drużynowy, a na niedzielę indywidualny (16), który poprzedzą kwalifikacje o 14:30. Zapraszamy do śledzenia relacji Sport.pl LIVE. 

Więcej o: