Kamil Stoch był załamany. "Na początku szok. Mam dość"

Kamila Stocha nie zobaczymy podczas Pucharu Świata w Zakopanem, ale wiele wskazuje na to, że Polak będzie miał szansę bronić tytułu mistrza olimpijskiego na dużej skoczni w Pekinie. - Mam dość, w środę byłem naprawdę zły i podłamany - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Stoch.

W środę przed treningiem Kamil Stoch podkręcił kostkę. Początkowo zakładano delikatny uraz, jednak z czasem pojawił się obrzęk, co zmusiło Polaka do przeprowadzenia dodatkowych badań. Te nie pozostawiły wątpliwości. - Trzeba 2-3 tygodni, żeby Kamil był w stanie skakać - powiedział Aleksander Winiarski w rozmowie ze Sport.pl. Co z występem Stocha na zimowych igrzyskach olimpijskich?

Zobacz wideo Alarm w obozie polskich skoczków. "Gdyby Doleżał pił, to wpadłby w cug"

Kamil Stoch był załamany. "Mam dość"

W czwartek trzykrotny mistrz olimpijski opublikował w sieci zdjęcie przedstawiające rehabilitowaną nogę. - Kolorki wyszły już dziś, a nie za 4-5 dni - napisał 34-latek. Dał tym samym nadzieję, że jego powrót do skakania może potrwać krócej niż niektórzy przewidywali. Teraz polskich skoczek przyznaje, że najgorsze były pierwsze chwile po tym, jak doznał kontuzji. 

Adam Małysz zdradził, co Karolina dostała od rodziców w prezencie ślubnym"Jestem w szoku". Adam Małysz nie mógł uwierzyć, że to słowa mistrza olimpijskiego

- Na początku był szok. Że jak to się mogło w ogóle stać?! Później masa obaw, bo pojawiły się wstępne diagnozy, które nie wykluczały nawet zerwanych więzadeł pobocznych. Po godzinie od razu noga zaczęła puchnąć, ale badania i analiza wyników wykluczyły najgorsze scenariusze, czyli zerwanie więzadeł czy pęknięcie kości - przyznał w rozmowie dla "Przeglądu Sportowego" Stoch. Później poczuł jednak ulgę, bo dowiedział się, że prawdopodobnie zdąży na igrzyska.

Bezsilność i załamanie, to uczucia, które towarzyszył najlepszemu polskiemu skoczkowi. - Mam dość, w środę byłem naprawdę zły i podłamany, żeby znowu powiedzieć delikatnie. W pewnym sensie straciłem grunt pod nogami. Tylko przemyślałem to na spokojnie i wiem, że narzekanie nic mi nie da. Kompletnie nic! Mogę tylko myśleć pozytywnie i szukać drogi do poprawy w takim momencie. Staram się to robić - podkreślił dwukrotny triumfator klasyfikacji generalnej .

Jeśli rehabilitacja nogi Stocha będzie przebiegała szybko, to może się okazać, że na skoczni zobaczymy go jeszcze w ostatni weekend stycznia. To podczas zawodów w Willingen. Najbardziej realny scenariusza zakłada jednak, że Polak wróci do konkursów dopiero podczas igrzysk w Pekinie. Te ruszają na początku lutego.

Więcej o: