"Kamila to przygięło. Takie głupie zdarzenie!". Ojciec Stocha o kontuzji syna

Łukasz Jachimiak
- Ten uraz jest bolesny. Fizycznie i psychicznie. Kamila to przygięło - mówi Bronisław Stoch, ojciec naszego najlepszego skoczka. Kamil Stoch nie wystartuje w Pucharze Świata w Zakopanem, bo skręcił kostkę. Natomiast Dawid Kubacki trafił na kwarantannę po pozytywnych testach na covid.

Od piątku do niedzieli Zakopane będzie kolejną stacją Pucharu Świata w skokach narciarskich. Dla polskiej kadry to miał być jeden z najważniejszych punktów sezonu. Bardzo trudnego sezonu.

Zobacz wideo Alarm w obozie polskich skoczków. "Gdyby Doleżał pił, to wpadłby w cug"

"Potrzeba 2-3 tygodni, żeby Kamil był w stanie skakać"

Nasi skoczkowie od początku zimy 2021/2022 notują słabe wyniki. Przez dwa miesiące tylko raz cieszyliśmy się z miejsca na podium - gdy Kamil Stoch był trzeci w Klingenthal. Ostatnio Stoch skakał tak słabo, że został wycofany z Turnieju Czterech Skoczni po tym jak odpadł w kwalifikacjach w Innsbrucku.

Po tygodniu odpoczynku od skoczni, w poniedziałek Stoch trenował na Wielkiej Krokwi. Miał też skakać na niej w środę, ale na rozgrzewce doznał kontuzji. Początkowo wydawało się, że niegroźnej. Ale po jakimś czasie kostka i cała stopa Stocha bardzo spuchły, a badania wykazały zerwanie torebki stawowej i naderwanie więzadeł. - Trzeba dużo czasu, żeby to się wygoiło na 100 procent. Trzeba 2-3 tygodni, żeby Kamil był w stanie skakać - przekazywał w rozmowie ze Sport.pl lekarz kadry, doktor Aleksander Winiarski.

Kamil StochDramat Kamila Stocha. Potężny cios tuż przed igrzyskami. Potwierdzone

"Zrobiła się taka bania, że biedny nie mógł tą stopą ruszyć"

- Kamil bardzo chciał startować. Ale kostka zaczęła puchnąć w tempie przerażającym. Zrobiła się taka bania, że biedny nie mógł tą stopą ruszyć - opowiada Bronisław Stoch.

Ojciec Kamila to psycholog kliniczny. On świetnie rozumie, w jak trudnej sytuacji jest teraz jego syn.

- Wiadomo, że dzielimy z Kamilem te smutki. Na szczęście kość nie jest złamana i mamy nadzieję, że to się dość szybko zagoi. Problem polega na tym, że Kamila to przygięło - mówi Bronisław Stoch.

"Odpoczął od ciężaru, który go przycisnął. No i nagle taki pech"

- Kamil bardzo chciał skoczyć dla polskich kibiców. I na tej skoczni, na której świetnie się czuje. On bardzo lubi zawody w Zakopanem. W Kamilu pojawił się entuzjazm przed tymi konkursami. On poczuł lekkość. Odpoczął od stresu, od ciężaru, który go przycisnął podczas Turnieju Czterech Skoczni. No i nagle takie głupie zdarzenie. Taki pech - dodaje.

Kamil Stoch i Ewa Bilan-StochŻonie Kamila Stocha nie spodobała się "dobra wiadomość" dla męża. Wyjaśniła kibica

Ojciec Kamila Stocha przekonuje, że jego syn mógłby w Zakopanem bardzo udanie wrócić do startów po krótkiej przerwie.

- Ta izolacja od stresu mocno go zrelaksowała. Odpoczął, odświeżył umysł. Wyraźnie odżył. I z nowym zapałem przystąpił do skoków, które zresztą fajnie wyglądały. W poniedziałek udało mu się naprawdę fajnie skoczyć - opowiada pan Bronisław.

"Uraz bolesny fizycznie i psychicznie"

- Ten uraz jest bolesny. Fizycznie i psychicznie. Ale może Kamil nabierze jeszcze większej świeżości, jeszcze większego animuszu, jeszcze większego głodu. Trzymajmy kciuki, żeby wyzdrowiał i żeby dobrze mu się skakało na igrzyskach olimpijskich. Oby ten pech już się skończył. Oby już nic złego się nie stało - dodaje Stoch senior.

Dla całej rodziny Stochów zakopiańskie konkursy będą trudne. - Oczywiście wybieraliśmy się na trybuny, myśląc, że Kamil wystąpi. A teraz to może pójdziemy na drużynówkę. O ile zdrowie pozwoli, bo mam problemy z gardłem - mówi Bronisław Stoch. - W każdym razie szukajmy pocieszenia w tym, że każdy kryzys się kiedyś kończy. I zdajmy sobie sprawę z tego, że każda, nawet niewielka poprawa przynosi zmianę nastroju i daje nowe nadzieje - dodaje.

Alarm przed igrzyskami! To może być lawina zakażeń w kadrze skoczkówAlarm przed igrzyskami! To może być lawina zakażeń w kadrze skoczków

"Kibicujmy młodemu Habdasowi"

Pod nieobecność Kamila Stocha i Dawida Kubackiego jeszcze większe oczekiwania spadną na Piotra Żyłę. On już i tak był naszym najlepszym skoczkiem w ostatnich konkursach.

- Kibicujmy wszystkim, którzy się w zakopiańskich konkursach pokażą. Kibicujmy młodemu Janowi Habdasowi, który wskoczył do kadry w miejsce Kamila. A niechże chłopak dostanie szansę - mówi Stoch senior.

- Pamiętajmy, że oni wszyscy są na Wielkiej Krokwi oskakani. Że profil im sprzyja, że lubią tu skakać - podkreśla ojciec Stocha.

"Kamil potrafi wychodzić z kryzysów"

Ale oczywiście nasz rozmówca nie zapowiada wielkich sukcesów Polaków. Nie próbuje nas przekonać, że nagle zaprezentują spektakularną formę.

- Wiadomo, że po tych wszystkich sukcesach z minionych lat nie jest przyjemnie, kiedy obniżamy poziom i gdy nie ma powodów do entuzjazmu. Ale kiedy chłopcy chociaż odrobinę poprawią wyniki, to już będzie powód do radości i dumy - przekonuje Bronisław Stoch.

Adam Małysz zdradził, co Karolina dostała od rodziców w prezencie ślubnym"Jestem w szoku". Adam Małysz nie mógł uwierzyć, że to słowa mistrza olimpijskiego

W przedłużającym się oczekiwaniu na tę poprawę trudno o cierpliwość. - Ale chłopcy na pewno w końcu wyjdą z kryzysu. Kamil potrafi wychodzić z kryzysów. Ma wsparcie w żonie, w rodzinie. Jesteśmy zawsze blisko niego. Niektórzy trenerzy też go wspierają. Są ludzie, którzy naprawdę potrafią go zrozumieć w tej trudnej sytuacji i potrafią mu pomóc - mówi pan Bronisław.

- Oczywiście natarczywości, które wynikają z kibicowskich odruchów, nie są zaskoczeniem. Mówię o chodzeniu na skróty, o oczekiwaniu, że da się wymusić zmianę sytuacji. Na szczęście takie reakcje nie dominują. Nie mam pretensji ani do kibiców, ani do dziennikarzy o to, jak zachowują się w tym trudnym dla kadry czasie - podsumowuje Bronisław Stoch. - Starajmy się pamiętać, że sportowcy strasznie się starają. W tym, co robią, nie ma żadnego fałszerstwa. Oni dają z siebie wszystko, nawet gdy im nie idzie - podsumowuje.

Więcej o: