Wielki dzień w Bischofshofen. Na kolejne punkty musieli czekać aż 13 lat

Niedzielny konkurs drużynowy na skoczni w Bischofshofen był wręcz historycznym wydarzeniem dla reprezentacji Kazachstanu. Udział w zawodach tylko ośmiu reprezentacji oznacza, że drużyna ta zdobyła pierwsze punkty w Pucharze Narodów od lutego 2009 roku.

W niedzielę dobiegnie końca maraton konkursów na austriackiej skoczni w Bischofshofen. Rozpoczął się on podczas Turnieju Czterech Skoczni na skutek przełożenia konkursu z Innsbrucku. Po dwóch zawodach w ramach TCS skoczkowie narciarscy w sobotę rywalizowali już w tradycyjnych zawodach o punkty w Pucharze Świata.

Zobacz wideo Eisenbichler i Wąsek zdyskwalifikowani. Zamieszanie z kombinezonami na PŚ w skokach

'Płaskie narty' obecnie u Lovro Kosa (po lewej) i 'gęsie dzioby' nart z 1985 roku u Rogera Ruuda (po prawej)"To zbyt niebezpieczne". Polacy rezygnują, Niemcy grzmią, a Austriacy się boją

Historyczny konkurs dla skoczków z Kazachstanu

W konkurs drużynowy na skoczni w Bischofshofen będzie zaangażowanych tylko osiem reprezentacji. O jak najlepsze miejsca powalczą Austria, Norwegia, Niemcy, Polska, Japonia, Rosja, Słowenia i Kazachstan. Szczególnie udział ostatniej z tych drużyn był historycznym wydarzeniem.

Biorąc pod uwagę, że w konkursie wzięło udział tylko osiem ekip już przed jego rozpoczęciem jasne było, że wszyscy skoczkowie oddadzą po dwie próby. Taki stan rzeczy sprawił, że Kazachstan był pewny udziału w drugiej serii "drużynówki". Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce 15 lutego 2009 roku, kiedy to zespół z tego kraju zajął ósme miejsce w Oberstdorfie w składzie Nikołaj Karpienko, Aleksiej Korolew, Radik Żaparow i Iwan Karaulow.

Kazachowie jak dotąd bez punktów

Reprezentacja Kazachstanu walczyła o punkty w Pucharze Narodów w składzie Nikita Diewiatkin, Siergiej Tkaczenko, Sabirżan Muminow i Danił Wasiljew. Ostatecznie nie wyprzedziła jednak żadnej z drużyn, zajmując ósme miejsce w austriackim Bischofshofen. W dotychczasowych konkursach w tym sezonie cała ta czwórka nie zdobyła jeszcze ani jednego punktu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Wygrali Austriacy, którzy wyprzedzili Japonię i Norwegię.

Mika Jukkara i Markus Eisenbichler w Garmisch-Partenkirchen (po lewej), Adam Małysz w Innsbrucku (po prawej)Burza po dyskwalifikacji Eisenbichlera. "Zachowanie Małysza mi się nie podobało"

"Drużynówka" w Bischofshofen była drugimi drużynowymi zawodami w tym sezonie. Po raz pierwszy zespoły rywalizowały ze sobą w Wiśle. Wówczas najlepsza była Austria (843 punkty), która wyprzedziła Niemców (842,7 punktu), Słoweńców (834,4 punktu) i Polaków (792,9 punktu).

Więcej o: