Żyła z najlepszym wynikiem w sezonie. Eisenbichler zdyskwalifikowany

Piotr Żyła po raz pierwszy w tym sezonie zajął miejsce w pierwszej "10" zawodów Pucharu Świata. W sobotnich zawodach w Bischofshofen mistrz świata zajął siódme miejsce, a zwyciężył Norweg Marius Lindvik!

W sobotnim konkursie w Bischofshofen ponownie wystąpiło tych samych pięciu Polaków, którzy walczyli na tej skoczni w Turnieju Czterech Skoczni. Jednak znów tylko ci sami dwaj, czyli Piotr Żyła i Dawid Kubacki, byli w stanie nawiązać walkę o punkty do Pucharu Świata.

Zobacz wideo W reprezentacji Polski nikt nie słucha Małysza. Dwie wizje [SPORT.PL LIVE]

Świetny skok Żyły i szczęście Kubackiego

W pierwszej serii konkursowej zdecydowanie najlepszym z Polaków był Piotr Żyła. Mistrz świata, którego forma rośnie z konkursu na konkurs, skoczył aż 137 metrów i po pierwszej kolejce zajmował wysokie piąte miejsce, przed m.in. Karlem Geigerem czy Markusem Eisenbichlerem, ze stratą tylko 4,9 punktu do lidera.

Szczęśliwie do drugiej serii awansował Dawid Kubacki, który po skoku na 124 metry długo musiał czekać na kwalifikację, ale zepsute skoki Lovro Kosa i Roberta Johanssona pozwoliły mu zająć 29. miejsce w pierwszej kolejce.

Pozostali Polacy nie byli blisko awansu. Andrzej Stękała skoczył 123 metry i zajął 36. pozycję, Jakub Wolny po fatalnym skoku na 112 metrów był dopiero 48., a Paweł Wąsek (124 m) został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon (zbyt długi obwód paska). 

Niespodziewanym liderem był Austriak Philipp Aschenwald, który wraz z Żyłą wykorzystał niezłe warunki i skoczył aż 139 metrów. O zaledwie 0,3 punkty wyprzedzał on Japończyka Ryoyu Kobayashiego (135 m) i o 3,6 Norwega Halvora Egnera Graneruda (133,5 m).

Dawid Kubacki i Kamil Stoch podczas 70. Turnieju Czterech SkoczniJest data powrotu Kamila Stocha do Pucharu Świata

Żyła z najlepszym wynikiem w sezonie, zwycięstwo Lindvika

Piotr Żyła w drugiej serii nie zawiódł. O podium nie powalczył, ale dzięki skokowi na 132,5 metra zajął ostatecznie siódme miejsce, najlepsze w tym sezonie. Mistrz świata po raz pierwszy w tym sezonie wskoczył do pierwszej "10" zawodów Pucharu Świata.

Dawid Kubacki skoczył 129,5 metra, co ostatecznie dało mu 27. miejsce. Głównie dlatego, że Rosjanin Danił Sadriejew zaliczył upadek, a Markus Eisenbichler został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon. 

Zwyciężył Norweg Marius Lindvik, który w drugiej serii oddał przepiękny skok na 139 metrów i wyprzedził o cztery punkty swojego rodaka Halvora Egnera Graneruda. Trzecie miejsce przypadło Austriakowi Janowi Hoerlowi.

Swojej szansy nie wykorzystali prowadzący po pierwszej serii Philipp Aschenwald i Ryoyu Kobayashi. Austriak zajął piąte miejsce po skoku na 131,5 metra, a Japończyk osiągnął o dwa metry więcej, ale i to nie dało mu nawet miejsca na podium. Był czwarty.

Na prowadzeniu w Pucharze Świata umocnił się Ryoyu Kobayashi, który ma 891 punktów i o 74 wyprzedza ósmego w sobotę Niemca Karla Geigera. Trzeci Halvor Egner Granerud traci do lidera już 198 punktów. W niedzielę o 16:00 w Bischofshofen odbędzie się konkurs drużynowy. Kolejne indywidualne zawody za tydzień na Wielkiej Krokwi w Zakopanem

Więcej o: