Wiadomo, co z kolejnymi startami polskich skoczków. Doleżal zdecydował

Polscy skoczkowie zostają w Bischofshofen do końca tygodnia, aby rywalizować w zawodach Pucharu Świata. Michał Doleżal zdecydował, że nie będzie zmian w składzie.

Niesamowity Japończyk Ryoyu Kobayashi wygrał trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni, przeniesiony z Innsbrucku do Bischofshofen. Trzech Polaków awansował od drugiej serii, a najlepszym z nich był osiemnasty Piotr Żyła. Dawid Kubacki ostatecznie zakończył zawody na 21. pozycji, a Jakub Wolny był 30.

Zobacz wideo W reprezentacji Polski nikt nie słucha Małysza. Dwie wizje [SPORT.PL LIVE]

Decyzja ws. startów polskich skoczków. Zostają w Bischofshofen

Po zawodach na szczególne pochwały od trenera zasłużył Kubacki. - Dla Dawida to był naprawdę dobry dzień. Oby to było u niego przełamanie na dobre. Jego skoki na progu wyglądały już zupełnie inaczej - mówił Michał Doleżal w rozmowie z dziennikarzami po środowym konkursie.

Lovro Kos upadł podczas 1. serii konkursu TCS w BischofshofenDramat nowej gwiazdy skoków. Narty przekreśliły szanse na sukces w TCS

- Piotr był nastawiony na lepsze miejsce. W Innsbrucku pojawił się u niego brak aktywności w pozycji dojazdowej. Podobnie było dzisiaj, ten kierunek wychodzenia z progu nie był najlepszy. Będziemy się to starali do czwartku poprawić - oceniał z kolei występ Żyły, czeski szkoleniowiec.

Delikatny postęp polskich skoczków nie pozwolił jednak przestać myśleć o ogólnym kryzysie. Od kilku dni trwa dyskusja, czy powinni wciąż startować w Pucharze Świata. W tej kwestii zapadła ostateczna decyzja. - Zostajemy w takim składzie do niedzieli. Taki mamy plan i będziemy walczyć - poinformował Doleżal. 

To oznacza, że zarówno w czwartek, jaki podczas weekendowych zawodów PŚ na skoczni im. Paula Ausserleitnera, Polskę reprezentować będą nadal: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Andrzej Stękała, Jakub Wolny i Paweł Wąsek. Kamil Stoch dwa dni temu został wycofany i wrócił do kraju.

Więcej o: