Kobayashi znów nokautuje rywali. Trzech Polaków z punktami w Bischofshofen

Niesamowity Japończyk Ryoyu Kobayashi wygrał trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni, przeniesiony z Innsbrucku do Bischofshofen. Trzech Polaków awansował od drugiej serii, a najlepszym z nich był osiemnasty Piotr Żyła.

Pierwotnie trzeci konkurs TCS miał zostać rozegrany we wtorek, w Innsbrucku. Silny wiatr na Bergisel sprawił jednak, że zawody zostały przeniesiony na kolejny dzień i na skocznię w Bischofshofen, gdzie skoczkowie będą rywalizować aż do niedzieli. 

Zobacz wideo W reprezentacji Polski nikt nie słucha Małysza. Dwie wizje [SPORT.PL LIVE]

Szczęście Polaków, pech Kosa i świetny skok Lindvika

Do środowego konkursu awansowało czterech Polaków i trzech z nich miało w nim sporo szczęścia. Piotr Żyła (130 m) nieoczekiwanie przegrał z reprezentantem gospodarzy Ulrichem Wohlgenanntem (132,5 m), ale był piąty wśród "szczęśliwych przegranych" i zajął 23. miejsce w pierwszej serii.

Dawid Kubacki (25., 128,5 m) oraz Jakub Wolny (29.,124 m) skorzystali za to, że ich rywale, kolejno Daniel-Andre Tande (125 m) i Zak Mogel (101,5 m), zepsuli swoje próby. Do drugiej serii nie awansował jedynie 38. Paweł Wąsek (127,5 m). 

A w pierwszej kolejce najlepszy okazał się Norweg Marius Lindvik, który uzyskał 137,5 metra i o 5,7 punktu wyprzedzał drugiego Ryoyu Kobayashiego (137 m). Podium uzupełniał Halvor Egner Granerud (135,5 m).

Ogromnego pecha miał trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni Lovro Kos. Młody Słoweniec przewrócił się po skoku na 136 metrów i stracił sporo punktów do najgroźniejszych rywali. Na jego szczęście, bardzo dobra odległość pozwoliła mu wystąpić jako 31. skoczkowi w drugiej serii. 

Skok, po którym kibice Stocha zamarli. Nic nie było wiadomoLegenda skoków zaskakuje słowami o Stochu. "To najlepsze rozwiązanie"

Kobayashi znów wygrał, Żyła w drugiej dziesiątce

Drugą kolejkę świetnym skokiem na 138,5 metra otworzył wspomniany Kos, a później nieźle spisali się Polacy. Jakub Wolny skoczył 125 metrów, dzięki czemu zajął 30. miejsce, przed Naokim Nakamurą. 

Dawid Kubacki i Piotr Żyła z kolei poprawili swoje pozycje. Po skoku na 131,5 metra Kubacki ostatecznie zakończył zawody na 21. pozycji, a mistrz świata Żyła, który powtórzył skok z pierwszej serii na 130 metrów, zdołał nawet zakwalifikować się do drugiej dziesiątki. Był 18. 

Podium z pierwszej serii utrzymało się, ale do zmiany doszło w walce o zwycięstwo. Kobayashi skoczył aż 137,5 metra i wyprzedził o 4,7 punktu drugiego Lindvika (135,5 m). Trzecie miejsce przypadło Granerudowi (135,5 m).

70. Turniej Czterech Skoczni, w którym prowadzenie powiększył Kobayashi, zostanie zakończony w czwartek, ponownie w Bischofshofen. O 14:30 odbędą się kwalifikacje, a trzy dni później konkurs. Relacja na żywo na Sport.pl.

Więcej o: