Żyła prawie upadł, Wąsek walczył na rozbiegu. Fatalne warunki w Bischofshofen

Jakub Balcerski
W Bischofshofen warunki przed trzecim konkursem 70. Turnieju Czterech Skoczni przeniesionym z Innsbrucku są bardzo trudne dla zawodników: dla każdego inne. Paweł Wąsek musiał walczyć o stabilną pozycję na najeździe, a Dawid Kubacki nie miał z nią problemów. Przy lądowaniu blisko upadku był Piotr Żyła, a resztę Polaków kłopoty tam ominęły. Jedno jest pewne: popołudniowe zawody trudno będzie nazwać sprawiedliwymi. Początek o godzinie 16:30. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. Transmisja w Eurosporcie, TVN-ie i Playerze.

Trening i kwalifikacje w Bischofshofen przebiegały w bardzo trudnych warunkach: co chwilę zmieniała się termika. Na skoczni zmiennie wiało - pod narty, gdy na skocznię opadała mgła i padał mokry śnieg oraz z tyłu, gdy mgła się podnosiła, a śnieg zamieniał się w deszcz. Przy tak zmiennej pogodzie dostosowanie skoczni do próby każdego zawodnika jest prawdziwym wyzwaniem.

Zobacz wideo Stoch wróci na PŚ w Zakopanem? "Jego sprawa będzie nas rozgrzewała do igrzysk"

Problemy skoczków w Bischofshofen. Żyła blisko upadku

O sprawiedliwą rywalizację jest i będzie zatem trudno. - Wygląda to niefajnie, skacze się niełatwo. Od samego puszczenia się z belki było dużo walki, żeby utrzymać odpowiednią pozycję najazdową. Chyba nie do końca mi to wyszło, choć nie nudziłem się na progu i próbowałem to opanować - mówił Paweł Wąsek

- Nie wiem, czy Paweł na tych torach to w nosie dłubie, czy fajkę kurzy, że się tak nudzi zazwyczaj - odpowiadał mu Dawid Kubacki. - Ja jeżdżę stabilnie i nie czułem momentów, żeby mnie próbowało przytrzymywać, albo zwalniać. W moim przypadku nie odczułem tego w żaden sposób - zapewnił. 

Manuel FettnerSkoczek znowu zachwycił świat! Taniec na jednej narcie [WIDEO]

- Generalnie mokro - śmiał się Kubacki, opisując warunki w Bischofshofen. - Na odjeździe nie jest tak ślisko, jak może się wydawać przez upadek Manuela Fettnera. Jemu po prostu wypięła się narta. Tu nie ma aż takich trudnych momentów - przekonywał. Gorzej było jednak w pierwszej serii treningowej, gdy podczas skoków otwierających dzień na obiekcie Paula Ausserleitnera bliski upadku był Piotr Żyła. Skoczkiem mocno zachwiało tuż po lądowaniu i prawie przytarł plecami o śnieg. 

Żyła najlepszym z Polaków. Trudne zadanie Kubackiego i Wąska

W kwalifikacjach Żyła spisał się za to najlepiej z Polaków - zajął szesnastą pozycję po skoku na 128 metrów. Na pytanie: "Jak tam?" odpowiedział jednak swoim słynnym "Aargh!" z charakterystycznym potrząśnięciem głową. Nie był zatem do końca zadowolony. W przypadku konkursowych par systemu KO nie ma jednak bardzo trudnego zadania - zmierzy się z Austriakiem Ulrichem Wohlgenanntem, który pozostaje bez punktów w Pucharze Świata (Żyła ma ich 105 i w klasyfikacji generalnej jest 27.).

Całkiem dobrze trafił także Jakub Wolny - na Słoweńca Zaka Mogela, który podobnie, jak Wohlgennant do tej pory nie zdobył jeszcze żadnych punktów Pucharu Świata w tym sezonie (Wolny w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest 41. z dorobkiem szesnastu punktów). Dla Pawła Wąska (42. miejsce w PŚ, trzynaście punktów) los wskazał spore wyzwanie: trafił na świetnie spisującego się przed Turniejem Czterech Skoczni, Killiana Peiera (8. miejsce w PŚ, 330 punktów). Teraz Szwajcar złapał małą zadyszkę formy, ale nadal wydaje się bardzo groźnym rywalem. Najtrudniejsze zadanie ma natomiast Dawid Kubacki (37. miejsce w PŚ, 23 punkty), który wpadł na Daniela Andre Tandego z Norwegii (22. miejsce w PŚ, 142 punkty, ale trzecie miejsce w kwalifikacjach).

Piotr Żyła w Bischofshofen podczas Turnieju Czterech SkoczniCzterech Polaków w konkursie! Ryoyu Kobayashi znów pokazał moc

Stękała stracił na przeniesieniu zawodów z Innsbrucku do Bischofshofen

- Pierwszy skok był całkiem, całkiem, na dwa razy, że tak powiem to odbicie. W kwalifikacjach było później i przez to energia nie weszła tak fajnie w próg, on tak nie oddał i nie chciało tak dobrze lecieć. Zobaczymy później. Wydaje mi się, że to było w technice, oby teraz pojawiła się lepsza energia na progu - opisywał swoje dotychczasowe próby ze środy Kubacki. Niestety, na przesunięciu zawodów z Innsbrucku do Bischofshofen nie zyskał Andrzej Stękała. Skok na 112 metrów i dopiero 57. pozycja sprawiły, że choć na Bergisel awansował do konkursu, to po przeniesieniu go do Bischofshofen w pierwszej serii nie wystąpi, odpadł z rywalizacji. Obok dziennikarzy przechodził smutny i zamyślony. 

Wielka Krokiew w ZakopanemKolejne kłopoty Kamila Stocha. "Skoki byłyby niebezpieczne". Przecież to tam miał pracować nad formą

Początek pierwszej serii trzeciego konkursu 70. Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen o 16:30. Relacja na żywo z zawodów na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. Transmisje w Eurosporcie, TVN-ie i Playerze.

Więcej o: