Polacy poznali swoich rywali KO w konkursie w Innsbrucku. Łatwo nie będzie

Japończyk Ryoyu Kobayashi okazał się najlepszy w poniedziałkowych kwalifikacjach przed trzecim konkursem Turnieju Czterech Skoczni w Innbsrucku. Spośród polskich skoczków nie awansował jedynie Kamil Stoch.

Przez zmieniający się wiatr kwalifikacje na Bergisel można było zaliczyć do loteryjnych. Mimo wszystko czołowe miejsca zajęli zawodnicy, którzy liczą się w walce o końcowy triumf. Wygrał Kobayashi, przed Janem Hoerlem i Killianem Peierem. Polscy skoczkowie spisali się przeciętnie i w większości przypadków będą musieli pokonać wyżej notowanych rywali.

Andreas Goldberger i Kamil StochSłynny Austriak widzi potężny kryzys w polskiej kadrze. I ma radę dla Stocha

Pary polskich skoczków na konkurs w Innsbrucku

Najlepszym Polakiem w serii kwalifikacyjnej był Andrzej Stękała, któremu sędziowie zmierzyli 122,5 m, co dało 18. pozycję. Piotr Żyła  nie pokazał się z tak dobrej strony, jak w drugim treningu. Wiślanin po skoku na 117 m zajął 26. miejsce. Paweł Wąsek był  32. (118 m), a Jakub Wolny 34. (119 m). Dawid Kubacki, który w trudniejszych warunkach skoczył ledwie 115 metrów, skończył kwalifikacje na 36. miejscu. Najsłabiej wypadł Kamil Stoch uzyskał 114 m i nie awansował do konkursu.

Teoretycznie najłatwiejsze zadanie jutro przed Stękałą, który będzie rywalizował w parze z Simonem Ammannem. Spore szanse ma też Paweł Wąsek, który powalczy z Romanem Koudelką. Pozostali będą musieli spisać się dużo lepiej niż w poniedziałek, jeśli chcą myśleć o awansie do drugiej serii konkursu w Innsbrucku. Poniżej pary, w których będą rywalizowali we wtorek podopieczni Michała Doleżala:

A. Stękała - S. Ammann

P. Żyła - C. Schmid

P. Wąsek - R. Koudelka

J. Wolny - D.A. Tande

D. Kubacki - T. Zajc

Liderem noworocznej imprezy jest Ryoyu Kobayashi, na półmetku zgromadził 593,3 pkt. Drugi Marius Lindvik traci do niego 13,2 pkt, a trzeci Lovro Kos 17,7 pkt. Trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni odbędzie się we wtorek. Relacje na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: