Ryoyu Kobayashi zaskoczył polskich kibiców. Są zachwyceni prezentem, który im sprawił

Ryoyu Kobayashi od kilku miesięcy prowadzi swój kanał w serwisie YouTube. 25-letni zawodnik dzieli się tam tym, co robi w wolnych chwilach. W niedzielę zaskoczył wszystkich, kiedy opublikował film z polskimi napisami.

Liderujący w Turnieju Czterech Skoczni Japończyk jeszcze w Engelbergu zabrał kadrowego kolegę (Naoki Nakamura), narty biegowe i ruszyli na trasę. Wszystko sfilmował i postanowił podzielić się "dniem z życia" w sieci. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że dodał do tego polskie napisy. Dzięki temu biało-czerwoni kibice mogą nieco bliżej poznać skoczka, który w kilka sezonów zawojował narciarski świat.

Zobacz wideo Kobayashi vs reszta świata. Brutalna zapowiedź Turnieju Czterech Skoczni

Kobayashi zrobił ukłon w kierunku polskich kibiców

- Kontynuować polskie tłumaczenie, czy też przejść na angielskie? - zapytał na Twitterze utytułowany japoński skoczek. Polscy kibice są zachwyceni inicjatywą 25- latka. - Dziękuję ci bardzo. Powodzenia w kolejnych konkursach. Jesteś niesamowitym sportowcem - napisał jeden z polskich fanów w komentarzu pod filmem na YouTube

 

Ryoyu Kobayashi, mimo wielu sukcesów i kolejnego znakomitego sezonu, wciąż jest postrzegany jako tajemniczy zawodnik. To przez to, że rzadko udziela wywiadów. Podczas rozmów z dziennikarzami czy konferencji prasowych ma przy sobie niemal zawsze tłumacza. Tak też było przed startem 70. edycji Turnieju Czterech Skoczni, kiedy na pytania odpowiadał lakonicznie.

Michal Dolezal i Adam MałyszZapomnijmy o Kojonkoskim i Pointnerze! Tylko jeden trener może pomóc skoczkom. Nawet zaraz!

Zdaniem Stefana Horngachera, trenera niemieckich skoczków, to jedna z zalet Japończyka. - Jest daleko od domu, niczego nie rozumie. Wtedy wiele rzeczy przychodzi mu znacznie, znacznie łatwiej - ocenił Austriak cytowany przez "Süddeutsche Zeitung".

Przed Ryoyu teraz historyczna szansa. Japończyk może jako pierwszy skoczek wygrać drugi raz wszystkie cztery konkursy jednego Turnieju Czterech Skoczni. Pierwszy raz ta sztuka powiodła mu się w sezonie 2018/2019. Rok wcześniej po tzw. wielkiego szlema sięgnął Kamil Stoch

Trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni odbędzie się we wtorek w austriackim Innsbrucku. Dzień wcześniej odbędą się kwalifikacje do zawodów. Relacje na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: