Ależ wpadka organizatorów TCS! Kobayashi miał niespodziankę

Ryoyu Kobayashi nie będzie mógł postawić w swojej gablocie statuetki za wygraną w Garmisch-Partenkirchen. Przynajmniej nie do momentu, kiedy nie odbierze jej z naprawy.

Ryoyu Kobayashi wygrał drugi konkurs Turnieju Czterech Skoczni. Japończyk zwyciężył w Garmisch-Partenkirchen, wyprzedzając drugiego Markusa Eisenbichlera zaledwie o 0,2 punktu! Kobayashi jest więc na najlepszej drodze, by po raz drugi wygrać cały cykl. Może również po raz drugi wygrać wszystkie konkursy turnieju. Do tej pory ta sztuka udała się tylko jemu, Svenovi Hannawaldowi i Kamilowi Stochowi. Żaden skoczek nie dokonał tego jednak dwukrotnie.

Zobacz wideo Kobayashi vs reszta świata. Brutalna zapowiedź Turnieju Czterech Skoczni

W jakim składzie Polacy polecą do Innsbrucka? Jednoznaczne słowa DolezalaW jakim składzie Polacy polecą do Innsbrucka? Jednoznaczne słowa Dolezala

Wpadka organizatorów. Dali Kobayashiemu zepsutą nagrodę

To było 24. zwycięstwo Japończyka w Pucharze Świata i zostanie pewnie przez niego zapamiętane. A wszystko przez sporą wpadkę organizatorów. Okazało się, że Kobayashi dostał wadliwą statuetkę. Pierwsza trójka otrzymała po dwie statuetki – jedną szklaną i jedną drewnianą. Szklany egzemplarz, który otrzymał Kobayashi, okazał się uszkodzony. Dolna część trofeum odpadła od górnej i upadła na drugą nagrodę.

Japoński skoczek niespecjalnie się tym jednak przejął. Po prostu postawił dolną część nagrody na ziemi i dalej pozował do zdjęć, trzymając w ręce górną część statuetki, cały czas przy tym się uśmiechając.

Germany Ski Jumping Four HillsGermany Ski Jumping Four Hills Fot. Matthias Schrader / AP Photo

Więcej o skokach narciarskich przeczytasz również na Gazeta.pl!

Polacy wciąż bez błysku. Dramat Kamila Stocha

Konkurs w Garmisch-Partenkirchen po raz kolejny za to nie przyniósł przełamania polskim skoczkom. Dobrze zaprezentowali się jedynie Piotr Żyła i Jakub Wolny. Ten pierwszy osiągnął najlepszy wynik w tym sezonie, zajmując 11. miejsce. Wolny natomiast sprawił niespodziankę, eliminując Manuela Fettnera i awansując do czołowej trzydziestki konkursu. Reszta Polaków ponownie nie stanęła na wysokości zadania. Gigantycznym rozczarowaniem okazała się próba Kamila Stocha. Polak był w parze z Daikim Ito i przegrał wyraźnie, skacząc jedynie 118 metrów. Zajął dopiero 47. miejsce. Pozostali Polacy również przegrali swoje rywalizacje i nie awansowali do finału.

Markus Eisenbichler mówi o swoim skoku z pierwszej serii konkursu w Ga-PaKuriozalne słowa Eisenbichlera po skandalu i zawyżonej nocie. "Dziękuję temu sędziemu"

Mimo tego PZN podjął decyzję o tym, że Polacy nie wycofają się z zawodów i udadzą się do Insbrucka na trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni.

Więcej o: