Najlepszy wynik Żyły i katastrofa Stocha! Nie ma mocnych na Kobayashiego

Ryoyu Kobayashi wygrał drugi konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen. Japończyk wyprzedził Markusa Eisenbichlera i Lovro Kosa. Do finałowej serii awansowało dwóch Polaków. Najlepszy wynik w sezonie zanotował Piotr Żyła, a katastrofa przydarzyła się Kamilowi Stochowi.

Do drugiego konkursu Turnieju Czterech Skoczni Polacy przystępowali z dużymi nadziejami na lepsze lokaty niż w Oberstdorfie. W pierwszym etapie zawodów tylko Dawid Kubacki awansował do czołowej trzydziestki. Tym razem miało być inaczej.

Zobacz wideo Kobayashi vs reszta świata. Brutalna zapowiedź Turnieju Czterech Skoczni

Halvor Egner Granerud w ZakopanemNagły problem Graneruda. "Nie mówiłem tego trenerowi". Bezradność

Nadzieję w serca kibiców wlały piątkowe kwalifikacje, które przyniosły awans sześciu zawodnikom do konkursu. Ale nie sam awans był najważniejszy, a coraz lepsze skoki Polaków. Fantastyczną formę i regularność zaprezentował zwłaszcza Piotr Żyła, który w każdym z treningów i w kwalifikacjach oddawał dalekie skoki.

Żyła i długo, długo nic. Katastrofa Kamila Stocha

I Żyła w pierwszej serii rzeczywiście nie zawiódł. Polak spokojnie wygrał swoją parę, w której skakał razem z Niemcem Feliksem Hoffmannem. Żyła uzyskał 135,5 metrów i po pierwszej serii był dziesiąty. Miłą niespodziankę sprawił polskim kibicom Jakub Wolny, który wygrał z Manuelem Fettnerem. Polak po pierwszej serii był 27. razem z dwoma innymi zawodnikami – Johanem Andre Forfangiem i Jewgienijem Klimowem.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl!

To tyle dobrych wiadomości. Pozostali Polacy nie dali rady rywalom, a całkowicie zawiódł Kamil Stoch. Polak wylądował na 118 metrze i wyraźnie przegrał z Daikim Ito. Stoch zajął dopiero 47. miejsce wyprzedzając tylko trzech zawodników. Swoje pary przegrali też Dawid Kubacki z Halvorem Egnerem Granerudem, Paweł Wąsek z Mariusem Lindvikiem, a Andrzej Stękała z Killianem Peierem.

Piotr Żyła w Garmisch-PartenkirchenPrzełomowe słowa Piotra Żyły. "Szczerze"

Po pierwszej serii prowadził rewelacyjny Ryoyu Kobayashi, który wylądował na 143 metrze, czyli tylko metr bliżej od rekordu skoczni Dawida Kubackiego. Dwa metry bliżej skoczył drugi po pierwszej serii Markus Eisenbichler, a trzeci był Marius Lindvik.

W drugiej serii poprawił się Kuba Wolny. Polak skoczył 132,5 metra, dzięki czemu awansował ostatecznie na 23. miejsce. Swojej pozycji nie poprawił za to Żyła. Polak po skoku na 131 metr z obniżonej belki wypadł poza pierwszą dziesiątkę i zajął 11. miejsce, co jest jego najlepszym wynikiem w tym sezonie.

Kwestię zwycięstwa rozstrzygnąć między sobą mieli Markus Eisenbichler i Ryoyu Kobayashi. Niemiec w drugiej serii poleciał aż 143,5 metra, ale nie wystarczyło to do wygranej. Japończykowi wystarczyło 135,5 metra i wygrał on o zaledwie 0,2 punktu! Trzeci był Słoweniec Lovro Kos.

Więcej o: