Burza po upadku Prevca! FIS natychmiast wprowadził zakaz. "Muszą coś powiedzieć"

Słoweńska kadra skoczków ma problem. FIS zakazał im stosowania nowych wiązań produkcji Slatnara. Będą mogli z nich korzystać tylko do końca Turnieju Czterech Skoczni, czyli konkursu w Bischofschofen. - Niemcy mogą korzystać z wiązań, których nie przedstawiono FIS-owi, ale nikomu one nie przeszkadzają - mówi w słoweńskich mediach Peter Slatnar.

Sprzęt, z jakiego korzystają Słoweńcy budzi emocje od początku sezonu. Chodzi głównie o rewolucyjne, płaskie narty produkcji Slatnara, które pozwalają skoczkom nie tylko da dłuższe skoki, ale również na zachowanie w locie nienagannej sylwetki. Po raz pierwszy głośno zrobiło się o nich po konkursie w Ruce, kiedy niemal perfekcyjny skok oddał Anze Lanisek, korzystający właśnie z takich nart. Dodatkowo Slatnar zaprezentował nowe wiązania, które również mają pomóc skoczkom w osiąganiu lepszych wyników.

Zobacz wideo Kobayashi vs reszta świata. Brutalna zapowiedź Turnieju Czterech Skoczni

Nietypowy problem Halvora Egnera GranerudaGdyby skoki mierzono, jak rzuty oszczepem czy młotem Granerud mógłby sporo zyskać. Wytłumaczył o co chodzi

Nowy sprzęt wywołał jednak również kontrowersje. Na jednym z treningów przed konkursem w Oberstdorfie upadek zaliczył Cene Prevc. Jak się okazało, winne całemu zdarzeniu mogły być właśnie płaskie narty. Czub jednej z nich wbił się w śnieg, co spowodowało upadek Prevca, chociaż Peter Slatnar, autor wszystkich wspomnianych nowinek technologicznych przekonywał, że Prevc po prostu "lądował zbyt agresywnie". – Muszą coś powiedzieć, żeby wywołać presję – mówi Slatnar w rozmowie ze słoweńskim portalem dnevnik.si w odpowiedzi na krytykę ekspertów.

Nowinka technologiczna znika z wyposażenia Słoweńców. "Niemcy mogą korzystać"

Niedługo po tym zdarzeniu FIS przeprowadził gruntowną kontrolę sprzętu, jakiego używają Słoweńcy. Nie będzie jednak zmian dotyczących płaskich nart. Jedynie zeskok ma być bardzo dobrze przygotowany. Okazuje się, że inaczej sprawa ma się z wiązaniami. Te niedługo będą musiały zniknąć z wyposażenia Słoweńców.

Jak informuje słoweński dnevnik.si, jeszcze przed rozpoczęciem zawodów w Oberstdorfie odbyło się spotkanie producentów sprzętu do skoków narciarskich z Międzynarodową Federacją Narciarską (FIS). Zdecydowano, że Słoweńcy będą mogli korzystać z nowych wiązań produkcji Slatnara, ale tylko do zawodów w Bischofshofen.

FIS chce wprowadzić porządek pod względem wyposażenia. Wcześniej wszystko było o wiele bardziej „kowbojskie". Chodzi o bezpieczeństwo zawodników, w razie wypadku każdy wskazałby palcem na kogoś innego – tłumaczy Slatnar. Chwilę później dodaje jednak: - Co ciekawe Niemcy mogą korzystać z wiązań, których nie przedstawiono FIS-owi, ale nikomu one nie przeszkadzają.

Kobayashi przeszedł samego siebie! Faworyt TCS ma ogromny problem, ale i tak wygrywaKobayashi przeszedł samego siebie! Faworyt TCS ma ogromny problem, ale i tak wygrywa

Dziennikarze dnevnik.si podkreślają, że sprzęt z którego korzystają Słoweńcy został przedstawiony FIS-owi już w 2015 roku, ale dopiero teraz można było z niego korzystać.

- Powinna być niepisana zasada, aby nie ingerować w przepisy podczas sezonu olimpijskiego, ale tym razem tak nie jest. Wiele reprezentacji wykonuje dużo testów w tym sezonie, aby potem móc wyciągnąć asa z rękawa na igrzyskach olimpijskich. Zasady dotyczące sprzętu nie są precyzyjnie określone i można je obejść. Wszyscy to robimy, zrobiliśmy to również z nowymi wiązaniami. W FIS muszą zdecydować, czy sformułować jasne zasady, czy na wszystko zezwolić. Nie mogą zakazać tylko jednej rzeczy. Ale to problem do rozwiązania w sezonie poolimpijskim – powiedział Peter Slatnar.

Więcej o: