Kryzysowa narada w polskim sztabie. Jasny plan i ryzyko wycofania z TCS

Łukasz Jachimiak
Do późnego wieczora trwała kryzysowa narada w kadrze polskich skoczków po fatalnym konkursie w Oberstdorfie. Wnioski? W przypadku kolejnej katastrofy Polska wycofa się z Turnieju Czterech Skoczni. A biomechanik sprawdzał, czy Kamil Stoch i inni nasi zawodnicy jednak nie mają problemów fizycznych.

- Sztab ma plan i koncepcję. Zidentyfikowali problemy. Porozmawiali z zawodnikami. W czwartek organizują wewnętrzne spotkanie całej grupy. Wycofanie się z Turnieju Czterech Skoczni wchodzi w grę tylko w przypadku katastrofy w Garmisch-Partenkirchen - mówi nam Jan Winkiel.

Sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego w późny środowy wieczór przekazał Sport.pl informacje z kryzysowej narady. Taką zwołano po fatalnym dla naszej kadry konkursie w Obertstdorfie.

Zobacz wideo Jednoznaczne stanowisko ws. Doleżala! "Nie jesteśmy klubem piłkarskim"

Cel numer 1: odkręcić Stocha

W pierwszych zawodach 70. Turnieju Czterech Skoczni najlepszy z Polaków Dawid Kubacki zajął dopiero 28. miejsce. Jakub Wolny był 32., Paweł Wąsek 33., Piotr Żyła 38., a Kamil Stoch 41.

Zaraz po konkursie informowaliśmy na Sport.pl, że dojdzie najpierw do rozmowy trenera Michala Doleżala z dyrektorem PZN-u ds. skoków Adamem Małyszem, a następnie obaj połączą się z przebywającymi w kraju prezesem związku Apoloniuszem Tajnerem i sekretarzem Winkielem.

Michal Doleżal i Adam MałyszPolska może pilnie wycofać się z TCS! Kryzysowa narada. "To są jaja"

Rozmowy trwały około półtorej godziny. - Uznaliśmy, że trzeba mniej skoczków krytykować, a bardziej popracować nad tym, żeby uwolnili głowy. Oni skakać umieją, więc trzeba im nie przeszkadzać - mówi nam Winkiel. - Gdyby była katastrofa w Ga-Pa [treningi i kwalifikacje 31 grudnia, konkurs 1 stycznia], to kadra wróci do Polski na treningi i w Pucharze Świata pojawi się zapewne dopiero na konkursy w Zakopanem [w połowie stycznia] - słyszymy od sekretarza PZN-u.

Kamil Stoch w Oberstdorfie 28 grudnia 2021 r.Kamil Stoch zaskoczony pytaniem dziennikarza. Wybrnął i wlał nadzieję

Ale w ekipie jest wiara, że kolejnej katastrofy nie będzie. - U każdego skoczka zdiagnozowane zostały trochę inne problemy. Wspólnych jest trochę rzeczy technicznych. Generalnie celem numer jeden jest odkręcenie Kamila Stocha - mówi nam Winkiel.

Głowy już na igrzyskach

Z obozu naszej kadry cały czas słyszymy zapewnienia, że zawodnicy są dobrze przygotowani fizycznie. Mimo że coraz więcej zagranicznych ekspertów przekonuje, że tak nie jest.

Switzerland Ski JumpingLegendarny Ulaga bez litości. "Polska jest naprawdę słaba". Wskazał nową gwiazdę

- Piotr Krężałek, biomechanik współpracujący z kadrą, potwierdza, że jest dobrze. Trzeba popracować nad kierunkami rozkładu siły, ale nie można zrzucać na przygotowanie fizyczne. Program Haralda Pernitscha realizowany przez naszych skoczków od sześciu lat cały czas działa dobrze - przekonuje Winkiel.

- Walczymy dalej. Bez presji na poszczególne konkursy Turnieju Czterech Skoczni. Głowy skoczków będą nastawiane już na igrzyska olimpijskie - kończy Winkiel.

Więcej o: