Legendarny Ulaga bez litości. "Polska jest naprawdę słaba". Wskazał nową gwiazdę

- Widzę, że nogi waszych skoczków pracują źle. Polska jest w tym sezonie naprawdę słaba. Musieliście popełnić wiele błędów - mówi Primoż Ulaga. Legenda słoweńskich skoków zastanawia się, czy wielki Kamil Stoch zdoła pokonać Cene Prevca w parze KO w konkursie w Oberstdorfie. Relacja na żywo na Sport.pl w środę o 16.30. Transmisja w TVN-ie, Eurosporcie i Playerze.

Przez wtorkowe kwalifikacje w Oberstdorfie przeszło pięciu z sześciu Polaków. Odpadł 60. Andrzej Stękała. Najlepiej spisał się Jakub Wolny, który zajął 13. miejsce. Piotr Żyła był 24., Dawid Kubacki 28., Kamil Stoch zajął 37. miejsce, a Paweł Wąsek był 46.

Zobacz wideo Kobayashi vs reszta świata. Brutalna zapowiedź Turnieju Czterech Skoczni

W pierwszej serii konkursu rozgrywanego w systemie pojedynków KO pary z udziałem Polaków będą wyglądały tak:

  • Piotr Żyła - Jewgienij Klimow
  • Dawid Kubacki - Manuel Fettner
  • Kamil Stoch - Cene Prevc
  • Jakub Wolny - Stephan Leyhe
  • Paweł Wąsek - Kilian Peier

"Tylko czy Stocha stać na dobre skakanie?"

Najciekawszą parę, może nawet całej pierwszej serii, tworzą Stoch i Prevc. - Kamil Stoch czy Cene Prevc? Trudno wytypować. Myślę, że ten pojedynek KO jednak wygra Stoch, o ile pokaże dobry skok, a nie takie jak w treningach i kwalifikacjach. Tylko czy stać go na dobre skakanie? - zastanawia się Primoż Ulaga.

Kamil Stoch (na głównym zdjęciu) i Cene Prevc (w ramce)Rywal Stocha udzielał wywiadu i nagle zaczepił Polaka. "Zapytaj, czy się mnie boi"

- Polska jest w tym sezonie naprawdę słaba. Musieliście popełnić wiele błędów w przygotowaniach. To się musiało stać jeszcze latem. Widzę, że nogi waszych skoczków pracują źle - mówi wicemistrz olimpijski z Calgary z 1988 roku.

Z takimi opiniami stanowczo nie zgadza się sztab trenerski naszej reprezentacji. - Cały czas dyskutujemy. On [Harald Pernitsch - nasz trener przygotowania fizycznego] mówi, że z zawodnikami wszystko jest w porządku. On wie, zawodnicy wiedzą, ja wiem, że nie ma żadnego problemu motorycznego, fizycznego. Wszystko jest przepracowane tak, jak powinno być. Po prostu początek na skoczni był niedobry i za dużo o tym myśleliśmy. A musimy nie panikować - mówił Michal Doleżal w rozmowie ze Sport.pl we wtorek, w dniu startu Turnieju Czterech Skoczni.

Więcej o skokach narciarskich przeczytasz również na Gazeta.pl

Nasi trenerzy uważają, że przyczyny nieudanych startów tkwią przede wszystkim w błędach technicznych i w problemach ze sprzętem.

- Tak, technicznie polscy skoczkowie wyglądają źle. Ale to wszystko dzieje się z powodu złego przygotowania fizycznego. To jest następstwo - przekonuje Ulaga.

- Nie widzę w czołówce Turnieju miejsca dla nikogo z polskiej kadry, nawet Stochowi będzie trudno tam się znaleźć. Sądzę, że każde pojedyncze miejsce w top 6 konkursu będzie już wielkim sukcesem - dodaje.

Switzerland Ski JumpingPrzygnębiające słowa Stocha. "Jestem skołowany. Nie wiem, co powiedzieć"

"Tak, Cene ma te specjalne narty"

To samo Ulaga odnosi do Słoweńców. Rozczarowaniem jest odpadnięcie już w kwalifikacjach Timiego Zajca (był dopiero 55.). Najlepszy Słoweniec - Cene Prevc - zajął we wtorek 14. miejsce. Co ciekawe, wypadł w kwalifikacjach dobrze, mimo że tuż przed nimi poobijał się po bardzo groźnie i przedziwnie wyglądającym upadku.

Na drugim treningu w momencie lądowania lewa narta Prevca wbiła się w miękki, świeży śnieg i przy dużej prędkości zawodnika po prostu została zerwana z jego nogi.

W Oberstdorfie od razu rozgorzała dyskusja o bezpieczeństwie tych skoczków, którzy stosują nowe, płaskie (bez zakrzywionych w górę szpiców) narty Slatnara.

Moment upadku Cene Prevca w OberstdorfieSkandal na TCS! Groźny upadek winą rewolucyjnych nart? Prevc był zaskoczony

- Nie znam wszystkich szczegółów, ale tak, Cene ma te specjalne narty - mówi Ulaga. - Na pewno miał wielkie szczęście, że w tej sytuacji nie doznał poważnej kontuzji - dodaje były skoczek.

Nie mamy swojego Kosa. "To naprawdę może być gwiazda"

Słoweńcy liczą dziś na niespodziankę w parze Cene Prevc - Kamil Stoch, wierzą też w dobre skoki 15. w kwalifikacjach Anze Laniska i 17. Petera Prevca. Ale mają też kogoś, kogo nie tylko ich media nazywają czarnym koniem Turnieju Czterech Skoczni.

22-letni Lovro Kos w kwalifikacjach był dopiero 21., ale wcześniej wygrał pierwszy trening, a w drugiej serii był trzeci. - To naprawdę może być nasza nowa gwiazda. Niestety, w polskiej kadrze nie widzę nikogo takiego - mówi Ulaga. - Ale w skokach to się może szybko zmienić. Możliwe, że następnej zimy znajdziecie u siebie jakąś młodą gwiazdę - pociesza nas wicemistrz świata w lotach z 1988 roku i ogólnie jeden z najlepszych skoczków na świecie w latach 80. XX wieku (Ulaga wygrał 9 konkursów Pucharu Świata, na podium stał 23 razy, zimę 1987/1988 skończył na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, a na szóstych miejscach kończył sezony 1983/1984 i 1985/1986, natomiast siódmy był zimą 1986/1987).

Kobayashi, Geiger i Peier

Według Ulagi TCS wygra Ryoyu Kobayashi. - W tym momencie jest po prostu najlepszy. Duże wrażenie robią i jego moc, i technika - uzasadnia Słoweniec. - Ale w skokach wszystko może się stać, a za Japończykiem są kolejni mocni zawodnicy. To przede wszystkim Karl Geiger. Bardzo lubię jego skoki. Podoba mi się też Kilian Peier i jego również uważam za kandydata do walki o wygranie Turnieju - kończy Ulaga.

Więcej o: