Polscy skoczkowie znów zawiedli. Rozczarowanie przed Turniejem Czterech Skoczni

Norweg Benjamin Oestvold najlepszy w poświątecznym konkursie Pucharu Kontynentalnego w Engelbergu. Polacy spisali się słabo. Żaden z naszych skoczków nie odegrał znaczącej roli, a do drugiej serii nie awansował m.in. Klemens Murańka. To może być zły znak przed Turniejem Czterech Skoczni.

Tak dramatycznie słabego sezonu w drugiej lidze polscy skoczkowie nie mieli od dawna. W poniedziałek w Engelbergu co prawda czterech z nich awansowało do drugiej serii zawodów, ale niemal każdy skończył w trzeciej dziesiątce. Na uwagę zasługuje występ Stefana Huli, który awansował w drugiej serii o osiem pozycji i został sklasyfikowany na 16. miejscu. 

Zobacz wideo Kobayashi vs reszta świata. Brutalna zapowiedź Turnieju Czterech Skoczni

Słaba forma zaplecza polskich skoków. Złe wieści dla Doleżala

W trzeciej dziesiątce zawody PK w Szwajcarii zakończyli 24. Aleksander Zniszczoł, 25. Maciej Kot i 28. Kacper Juroszek. Dla tego ostatniego to pierwsze punkty w tej kategorii rozgrywek od 16 lutego 2020 roku. Pozostałym naszym zawodnikom nie udało się awansować do najlepszej trzydziestki. Wśród nich był Klemens Murańka, o którym wielu przed startem sezonu mówiło, że może być zawodnikiem światowej czołówki. W poniedziałek zakończył na 42. miejscu, bo skoczył ledwie 111,5 m. Jan Habdas był 35., a Arkadiusz Jojko dopiero 54. 

Zwycięzca TCS mocno się wzbogaci. Wielka kasaAle kasa. Takich pieniędzy w Turnieju Czterech Skoczni jeszcze nie było

W ostatnich sezonach mogliśmy przyzwyczaić się, że polscy skoczkowie, rywalizujący w Pucharze Kontynentalnym, walczą o dodatkowe miejsce na Puchar Świata. Przed rokiem w Engelbergu raz wygrał Jakub Wolny, a ósmy był Paweł  Wąsek. Kolejnego dnia obaj byli w dziesiątce. W tym sezonie nasi zawodnicy są jednak dalecy od takiej dyspozycji. Dotąd żaden z nich nie stanął na podium, a najwyżej uplasował się Stefan Hula podczas zmagań w Vikersund. 35-latek był siódmy. 

Taka forma zaplecza kadry Pucharu Świata to zła informacja dla Michała Doleżala. Jeśli komuś z szóstki powołanej na 70. Turniej Czterech Skoczni nie będzie się wiodło, trudno będzie go kimkolwiek zastąpić. A jeśli spojrzymy na wyniki przedświątecznych mistrzostw Polski, to możemy zauważyć, że Stefan Hula i Klemens Murańka nie stracili dużo do Dawida Kubackiego czy Jakuba Wolnego, którzy pojechali do Oberstdorfu. Pytanie tylko, czy Hula i Murańka w poniedziałek zaprezentowali się w takim samym stylu, jak na krajowym podwórku w Zakopanem. Jeśli tak, to można mieć obawy o formę Kubackiego i Wolnego. 

70. edycja Turnieju Czterech Skoczni rozpocznie się we wtorek w niemieckim Oberstdorfie. Poszczególne konkursy będą transmitowane przez TVN i Eurosport 1. Kwalifikacje z kolei będzie można dodatkowo oglądać w Eurosporcie.

Więcej o: