Najnowsze informacje ws. stanu zdrowia Kamila Stocha

Łukasz Jachimiak
- To starszy zawodnik, musimy szczególnie o niego dbać, bo wiemy, co jeszcze może osiągnąć - mówi dr Aleksander Winiarski. Kamil Stoch w sobotę zajął trzecie miejsce w Klingenthal, a w niedzielę nie wystartuje z powodu choroby. Na szczęście nie wygląda na to, żeby naszemu mistrzowi dolegało coś poważnego.

W niedzielne południe Polski Związek Narciarski poinformował, że Kamil Stoch nie weźmie udziału w zawodach Pucharu Świata w Klingenthal.

Doktora Winiarskiego postanowiliśmy zapytać jak silne jest zapalenie zatok Kamila Stocha. Czy nasz skoczek gorączkuje i musi przyjmować antybiotyk? Czy zagrożone są jego starty za kilka dni w Engelbergu?

Zobacz wideo "Stoch wzrusza ramionami i mówi, że czegoś brakuje. To nas trochę martwi"

- Nie ma mnie z ekipą w Klingenthal. W poniedziałek Kamil wraca i jesteśmy umówieni, że go zbadam. Na telefon trudno mi zdiagnozować, co mu jest - odpowiada lekarz kadry polskich skoczków.

- Jeśli będzie potrzeba, to skonsultuję Kamila ze specjalistą-laryngologiem. Teraz rozmawiałem z fizjoterapeutą, z Kamilem i z trenerem Michalem Doleżalem i na podstawie tych rozmów stwierdziliśmy, że lepiej nie ryzykować zaostrzenia choroby. Wszystko wskazuje na to, że Kamil ma zapalenie zatok, więc lepiej, żeby się nie wyziębiał. Niech Kamil odpocznie, a jak się zobaczymy, to będziemy dalej działać - dodaje dr Winiarski.

Nowe informacje ws. wycofania Kamila Stocha. Nowe informacje ws. wycofania Kamila Stocha. "Rąbie nas strasznie"

"To jest sezon na przeziębienia. Po prostu"

Na szczęście wygląda na to, że ze zdrowiem Stocha nie jest aż tak źle, a sztab po prostu dmucha na zimne.

- Kamil ma ból głowy i zatkany nos, trudniej mu się przez to oddycha. Gorączki nie ma. To zawodnik bardzo doświadczony, starszy, musimy szczególnie o niego dbać, bo wiemy, co jeszcze może osiągnąć. Trener był za tym, żeby na siłę go nie zgłaszać do niedzielnych zawodów - wyjaśnia dr Winiarski.

Radość Kamila Stocha po konkursie w KlingenthalWymowne słowa Kamila Stocha po podium. "Każdy z nas uwierzy"

Fanom spiskowych teorii warto przekazać, że minęło już kilka dni odkąd kadrowicze przyjęli dawki przypominające szczepionki na covid. Oraz że jeszcze w piątek i sobotę Stoch czuł się dobrze, co widać było też po jego wynikach - najlepszych w sezonie. Najpewniej skoczek po prostu przeziębił zatoki na Vogtland Arenie.

- Dyskretne objawy Kamil miał w piątek i w sobotę w ciągu dnia, ale kryzys przyszedł dopiero w sobotni wieczór, po konkursie. To jest sezon na przeziębienia. Po prostu - kończy dr Winiarski.

Więcej o: