Turniej Czterech Skoczni zupełnie tracił prestiż. Ale to koniec! Potężna zmiana

Jakub Balcerski
Turniej Czterech Skoczni zwiększa premię dla zwycięzcy jubileuszowej 70. edycji zmagań najlepszych skoczków na świecie! Najlepszy zawodnik może liczyć nawet na 150 tysięcy franków szwajcarskich nagrody od organizatorów.

Organizatorzy Turnieju od lat byli krytykowani za zbyt małą premię przyznawaną po wygranej. Skoro nazywają rywalizację w nim najważniejszą dla cyklu Pucharu Świata, to powinni przyznawać o wiele większe pieniądze dla zwycięzcy.

Zobacz wideo "Stoch wzrusza ramionami i mówi, że czegoś brakuje. To nas trochę martwi"

Turniej Czterech Skoczni zupełnie tracił prestiż. Stoch wygrał go trzy razy, ale przychylniej patrzył na inną imprezę

Do tej pory była to premia 20 tysięcy franków za samo zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i około 60 tysięcy franków za cały turniej - łącznie z wygranymi w kwalifikacjach i konkursach. Czyli nagroda bardzo niska, bo nawet takie inicjatywy, jak turnieje Planica Seven, czy Willingen Six proponowały kwoty o pięć, czy dziesięć tysięcy euro wyższe, a to wydarzenia o wiele mniej prestiżowe niż legendarny TCS. Najwięcej proponował norweski Raw Air: 60 tysięcy euro dla zwycięzcy i aż 500 tysięcy euro w puli nagród za cały turniej. 

"Trudno oprzeć się wrażeniu, że prestiż Turnieju Czterech Skoczni staje się z roku na rok coraz mniejszy. Nie trzeba daleko szukać, by dopatrywać się wpadek organizatorów, które mogły grozić nawet przerwaniem imprezy. Gdyby nie wieloletnia historia rywalizacji w turnieju na przełomie roku, skoczkowie coraz chętniej zwracaliby się w kierunku norweskiego Raw Air, który nagrodami przebija niemiecko-austriackie zmagania na głowę" - pisał dwa sezony temu dziennikarz Sport.pl, Karol Górka. I cytował Kamila Stocha, trzykrotnego zwycięzcę Turnieju, który wskazywał: - Nie chcę mówić, że Raw Air staje się bardziej prestiżowe od Turnieju Czterech Skoczni, ale na pewno dla mnie jest to większe wyzwanie. I zdecydowanie większe nagrody... 

Skocznia w Ramsau i Apoloniusz TajnerTajner puścił zawodnika i po chwili biegł sprawdzić, czy się zabił. "Wisiał na jednej nodze, druga mu dyndała"

Skok na kasę organizatorów TCS! Rozbili bank i pięciokrotnie podwyższyli premię za zwycięstwo

Teraz sytuacja się jednak zmienia. Organizatorzy po sporej krytyce już w zeszłym roku zapowiadali, że nagrody wzrosną. Do tej pory nie pomagała pandemia, ale teraz przy wspólnym wysiłku sponsorów, a także niemieckich i austriackich działaczy, zmieniono wysokość premii dla najlepszych w TCS.

Kamil Stoch o swojej formie: Wierzę, że ten trybik zaskoczyPrzełomowe słowa Kamila Stocha. Już wie, znalazł sposób

I to jak! Na początku miało być 70 tysięcy franków na 70. edycję Turnieju. A kończy się na 100 tysiącach franków szwajcarskich (czyli 442 tysiącach złotych) za samo zwycięstwo w imprezie. Razem z wygranymi w kwalifikacjach i wszystkich czterech konkursach można zgarnąć nawet 150 tysięcy franków (czyli 663 tysiące złotych). - To coś wyjątkowego dla zwycięzcy turniejowego Wielkiego Szlema, czyli wszystkich czterech konkursów - mówi Manfred Schützenhofer, prezes klubu z Bischofshofen, gdzie zakończy się rywalizacja. Do tej pory wszystkie cztery konkursy w jednej edycji Turnieju wygrywali Sven Hannawald, Kamil Stoch i Ryoyu Kobayashi.

400 tysięcy franków w puli. A na jak długo? To raczej nie jednorazowa akcja

Pula nagród wzrosła do aż 400 tysięcy franków, a na każdej skoczni organizatorzy przewidzieli pulę 75 tysięcy dla wszystkich punktujących zawodników. 

DLOKRWalter Hofer wrócił na skocznię. W barwach nowej reprezentacji

Czy to zmiana, która ma zostać na dłużej? Organizatorzy piszą, że "zaczynają podwyższanie nagrody od 70. edycji". Można się zatem spodziewać, że pieniędzy będzie dużo także w kolejnych latach. Zapewne nie więcej, a być może i nieco mniej niż w nadchodzącej edycji, ale nieco upokarzające w świecie nowoczesnych skoków 20 tysięcy franków już raczej nie wróci. To krok w stronę odzyskania dawnego blasku, który Turniej Czterech Skoczni zaczął stopniowo tracić. Skoczków na pewno udało im się tą informacją już zadowolić. I dodatkowo napędzić do myśli o wygranej.

Więcej o: