Kurzajewski wbił szpilkę TVN-owi podczas PŚ w Wiśle. Szef TVP reaguje

Decyzja o odebraniu Telewizji Polskiej praw do pokazywania zdecydowanej większości konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich w dalszym ciągu budzi sporo emocji. Ostatnie zawody w Wiśle transmitowane były jednak w TVP. Reporter Maciej Kurzajewski postanowił wbić szpilkę konkurencyjnej stacji.

Przed rozpoczęciem nowego sezonu PŚ w skokach narciarskich gruchnęła wiadomość, że większość konkursów będzie transmitowana przez stację TVN. Grupa Discovery co prawda przedłużyła umowę dotyczącą transmisji zawodów, jednak nie udzieliła sublicencji Telewizji Polskiej, tak jak robiła to do niedawna.

Zobacz wideo Polscy skoczkowie znów zawiedli. "Potrzebny jest delikatny wstrząs"

Martin Schmitt, Stefan Horngacher i Robert Lewandowski"Tu wszyscy piszą o Lewandowskim". Martin Schmitt o dominacji Niemców w skokach

Maciej Kurzajewski z wymownym komentarzem

Przedstawiciele TVP domagali się uzyskania praw do pokazywania konkursów, jednak nie przyniosło to skutku. Jedyne, co pozostało Telewizji Polskiej to możliwość pokazywania dwóch konkursów odbywających się w Polsce, a więc w Wiśle i Zakopanem.

W ostatni weekend najlepsi skoczkowie świata rywalizowali na popularnej skoczni "Malinka" im. Adama Małysza. Przy okazji transmisji w TVP Maciej Kurzajewski odniósł się do TVN-u. - Cudownie, że są państwo z nami i ufamy, że będą państwo z nami również, kiedy skoki są w rodzinnym domu, czyli w Telewizji Polskiej. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - powiedział w trakcie transmisji.

Reakcja Marka Szkolnikowskiego

Dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski zdecydował się na podobny komentarz. "Domem skoków narciarskich była, jest i będzie Telewizja Polska. Sytuacja z tego sezonu jest tymczasową polityczną fanaberią. Kibicom życzę cierpliwości, spokoju i zaufania. Wiemy co robimy, wszystko pod kontrolą" - napisał na Twitterze.

Zaskakujące słowa Goldbergera o Polakach. Zaskakujące słowa Goldbergera o Polakach. "Może wygrać TCS"

Zawody PŚ w Wiśle nie były specjalnie udane dla polskich skoczków. W rywalizacji drużynowej zajęli czwarte miejsce, natomiast w konkursie indywidualnym punktowało jedynie trzech Polaków - Kamil Stoch (11.), Piotr Żyła (25.) i Aleksander Zniszczoł (26.).

Więcej o: