Nawet Tajner przestał być już optymistą. Prezes PZN zapowiada podjęcie działań

Trwa fatalny początek sezonu Pucharu Świata dla polskich skoczków. Po słabiutkim w ich wykonaniu zawodach indywidualnych w Wiśle prezes PZN Apoloniusz Tajner i Adam Małysz zamierzają działać. Niewykluczone, że na ich rekomendację Polaków zabraknie za tydzień w Klingenthal!

Trwa dramat Polaków na początku nowego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich. W niedzielnych zawodach w Wiśle-Malince tylko trzech z jedenastu Biało-Czerwonych było w stanie awansować do drugiej serii i zdobyć punkty. Kamil Stoch był jedenasty, Piotr Żyła 25., a Aleksander Zniszczoł 26.. Zwyciężył Austriak Jan Hoerl przed Norwegiem Mariusem Lindvikiem i swoim rodakiem Stefanem Kraftem.

Zobacz wideo Jan Szturc wychował kilka pokoleń skoczków. "Każdy sukces wychowanka daje ogromną radość"

Fatalny początek Polaków. Tajner i Małysz reagują

Fatalny start Biało-Czerwonych ma swoje odzwierciedlenie w klasyfikacjach Pucharu Świata i Pucharu Narodów. Jedynym z Polaków będących w TOP 25 klasyfikacji PŚ jest jedenasty Kamil Stoch, który zdobył dotąd 101 punktów. W Pucharze Narodów Polska (418 pkt) jest z kolei dopiero szósta, a zdobyła prawie trzy razy mniej od prowadzących Niemców (1210 pkt). 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Tak zła dyspozycja polskich skoczków może martwić. Jak informuje dziennikarz Sport.pl Piotr Majchrzak, Apoloniusz Tajner "zapowiedział, że jeszcze dziś porozmawia że sztabem, zapyta co dalej i jaki mają plan naprawczy".

Piotr Żyła podczas sobotniego konkursu drużynowego w WiśleByło źle, jest jeszcze gorzej. Tak wygląda klasyfikacja Pucharu Narodów

Nasz dziennikarz cytuje również Adama Małysza. - Jak prezes Tajner jest optymistą, to po dzisiejszym konkursie już nie jest - miał powiedzieć Małysz. I choć sztab szkoleniowy polskich skoczków nie jest za odpuszczaniem przyszłotygodniowych zawodów w niemieckim Klingenthal, to Małysz i Tajner mają to właśnie rekomendować, gdyż Puchar Świata i Puchar Narodów już zdążył Polakom odjechać. 

W przyszły weekend w Klingenthal odbędą się dwa konkursy indywidualne. Podobnie ma być także tydzień później w szwajcarskim Engelbergu, ale przez pandemię koronawirusa te zawody stanęły pod znakiem zapytania. 

Więcej o: