Polska spadła w czeluść. O zwycięstwie zdecydowały 0,3 pkt

Po pięciu seriach Polacy prowadzili w konkursie drużynowym w Wiśle. Fatalny skok Dawida Kubackiego zaprzepaścił jednak ich szanse na podium w dramatycznym konkursie.

Już od kilku dni mówiło się, że konkurs na skoczni w Wiśle może się nie odbyć, bo prognozy pogody nie były optymistyczne. W porze konkursu wiatr na skoczni w Wiśle miał bowiem osiągać średnią prędkość ok. 7-8 m/s, zaś temperatura powietrza oscylować w okolicach 0°C. Z powodu fatalnych warunków atmosferycznych nie odbyła się seria próbna. Jeszcze przed oficjalną informacją w tej sprawie decyzję o wycofaniu Polaków podjął Michal Doleżal.

Zobacz wideo Jan Szturc wychował kilka pokoleń skoczków. "Każdy sukces wychowanka daje ogromną radość"

Sandro PertileDyrektor Pucharu Świata przeprasza Polaków po skandalu. "To mój największy błąd"

Najpierw matastrofa Norwegów, potem Polaków

Na szczęście dla zgromadzonych kibiców, kilkadziesiąt minut później pogoda się nieco poprawiła i postanowiono rozegrać konkurs. Od początku był on jednak loteryjny i było sporo niespodziewanych rozstrzygnięć. Już w pierwszej grupie zawodników Norweg Norweg Robert Johansson oddał zupełnie nieudany skok - tylko 93,5 metra i jego drużyna zajmowała ostatnie miejsce.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Polacy dobrze sobie radzili. Piotr Żyła skoczył 120 metrów, Andrzej Stękała aż 129,5 metra, a Dawid Kubacki 119 metrów. Po trzech grupach skoków biało-czerwoni zajmowali pierwsze miejsce w konkursie, o 0,2 punktu wyprzedzając Słoweńców i o blisko pięć punktów Austriaków. W ostatniej grupie zawodników Kamil Stoch wylądował na 117 metrze. Lepiej skoczył Stefan Kraft, o pięć metrów dalej i Austriacy objęli prowadzenie o blisko cztery punkty. Słoweńcy tracili już do liderów 24 punkty, Niemcy blisko trzydzieści, a zajmujący dopiero siódme miejsce - Norwegowie - aż 63 punkty.

Fatalny skok Kubackiego

Seria finałowa została rozegrana według kolejności drużyn po każdej serii. Już w pierwszej z nich Piotr Żyła skokiem na 121 metrów wyprowadził Polaków na prowadzenie. Radość biało-czerwonych była jednak krótka, bo w szóstej serii Andrzej Stękała skoczył tym razem zdecydowanie krócej, bo tylko 112,5 metra. W efekcie Polacy spadli na trzecie miejsce, ale do prowadzących Austriaków tracili tylko niecałe trzy punkty.

Piotr Żyła wściekły po kwalifikacjach w Wiśle. Piotr Żyła wściekły po kwalifikacjach w Wiśle. "Jeden wielki absurd!"

Szansę na podium stracili w siódmej serii po fatalnym skoku Dawida Kubackiego. Mistrz świata z 2019 roku wylądował zaledwie na 97 metrze i Polacy spadli na szóste miejsce, a do zajmujących trzecie miejsce - Austriaków tracili 32 punkty. Ostatecznie konkurs wygrali Austriacy (po raz trzeci z rzędu w Wiśle), wyprzedzając Niemców zaledwie o 0,3 punktu! Trzecie miejsce zajęli Słoweńcy, którzy do zwycięzców stracili blisko dziewięć punktów.

Po konkursie w Wiśle Polacy awansowali na szóste miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów. Prowadzą Niemcy przed Słoweńcami i Austriakami.

Więcej o: