Wolny najlepszy z Polaków w fatalnym konkursie PŚ. Kosmiczna nota zwycięzcy

Tak złego konkursu nie było u Polaków od lat. Tylko dwóch zdobyło punkty Pucharu Świata, a najlepszym z nich był Jakub Wolny, który zajął... 23. miejsce. Konkurs z kosmiczną notą wygrał Słoweniec Anze Lanisek.

Nie tak miał wyglądać początek nowego sezonu w wykonaniu polskich skoczków. Najpierw Polacy fatalnie zaprezentowali się podczas inauguracyjnego występu w Niżnym Tagile, a w sobotę to samo powtórzyli w Ruce. Polscy skoczkowie po raz kolejny zawiedli na całej linii i tylko dwóch z nich awansowało do drugiej serii. Najlepszy znów był Kamil Stoch, który zajął ostatecznie ósmą pozycję. Piotr Żyła skończył sobotnie zawody na 23. miejscu.

Zobacz wideo Falstart polskich skoczków w Pucharze Świata. Czy są powody do obaw?

W niedzielę Kamil Stoch wypadł jeszcze gorzej. 121,5 metra dało mu jedynie 41. miejsce, choć lidera polskiej kadry trzeba usprawiedliwić. Polak skakał w bardzo trudnych warunkach, z którymi nie poradzili sobie m.in. Yukiya Sato, Robert Johansson czy Pius Paschke, a więc zawodnicy skaczący tuż przed Stochem.

Ryoyu Kobayashi nie wystąpi też w Wiśle! Na własne życzenieRyoyu Kobayashi nie wystąpi też w Wiśle! Na własne życzenie

Jeszcze gorzej od niego wypadli Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki. Pierwszy z nich skoczył 125 metrów i plasował się tuż za Stochem, a Kubacki skoczył 125,5 metra w dobrych warunkach i był dopiero 44.

Jakub Wolny najlepszym z Polaków. Dramat Piotra Żyły

Zdecydowanie bardziej cieszyć mógł występ Jakuba Wolnego, który w niedzielę zdobył swoje pierwsze punkty w tym sezonie Pucharu Świata. Po pierwszej serii znajdował się na 28. miejscu po skoku na 130 metrów. W drugim skoku osiągnął 132 metry i ostatecznie został sklasyfikowany na 23. pozycji, będąc najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w niedzielę.

Norweski dziennikarz podczas zawodów na skoczni w RuceNorweski dziennikarz przyłapany w trakcie zawodów w skokach narciarskich

Lepszy od niego mógł być Piotr Żyła. W pierwszej serii skoczył fantastycznie, osiągając aż 140 metrów. To dawało mu 9. miejsce. W drugiej został puszczony w fatalnych warunkach, walcząc z silnymi podmuchami w plecy. Skoczył jedynie 112 metrów i spadł na 27. miejsce.

Wygrał Anze Lanisek, który w pierwszej serii wylądował aż na 147. metrze - tylko pół metra bliżej od rekordu skoczni, otrzymując kosmiczną notę 170,1 punktu. W drugiej musiał czekać z powodu silnego wiatru, ale wytrzymał wojnę nerwów i zwyciężył o 1,6 punktu! Wyprzedził dwóch Niemców - Karla Geigera i Markusa Eisenbichlera. Liderem Pucharu Świata pozostał Karl Geiger.

Więcej o: