Tak rywali deklasował tylko Małysz! Największa przewaga w historii PŚ i rekord skoczni Kramer [WIDEO]

Jakub Balcerski
W zeszłym sezonie fałszywe zakażenie koronawirusem i błąd organizatorów zawodów Pucharu Świata w Rasnovie zabrał jej Kryształową Kulę. Walkę o trofeum od nowa rozpoczęła jednak w nieprawdopodobnym stylu. Marita Kramer najpierw przeskoczyła skocznię normalną w Niżnym Tagile o 7,5 metra, a potem wygrała inauguracyjny konkurs PŚ z największą przewagą w historii!

"Kramer daleko odleciała rywalkom" - tytułuje relację z piątkowego konkursu w Niżnym Tagile portal telewizji Laola1. To chyba jednak mało powiedziane: takich przewag, jak ta Marity Kramer nad Emą Klinec się w skokach narciarskich po prostu już nie widuje. Austriaczka urodzona w Holandii nie dała rywalkom żadnych szans, zupełnie je zdeklasowała.

Zobacz wideo Falstart polskich skoczków w Pucharze Świata. Czy są powody do obaw?

Rekord skoczni padł już w pierwszym skoku. Linia HS zniknęła daleko za Kramer

Pierwszy skok Kramer był jak z innego świata - kto widział, żeby lądować tak daleko za rozmiarem skoczni?! Gdy Austriaczka kończyła lot, w realizacji telewizyjnej nie było już widać za nią linii oznaczającej rozmiar skoczni - 97 metrów.

Kramer przekroczyła ją aż o 7,5 metra i ustanowiła nowy rekord obiektu kobiet. Choć dalej na normalnej skoczni w Niżnym Tagile nie lądował także żaden ze skoczków - najdalej poleciał tu dwa lata temu podczas zawodów Pucharu Kontynentalnego Austriak Philipp Orter, który lądował o pół metra bliżej od swojej rodaczki. 

Kamil StochGranerud podarował awans Zniszczołowi. Sześciu Polaków w konkursie w Kuusamo

Rekord przewagi nad drugą zawodniczką w historii PŚ pobity

W finałowej serii skoczkini dopełniła formalności - 96 metrów i tak było dominacją nad rywalkami. Po pierwszej rundzie najdłuższy skok za Kramer był o 12,5 metra krótszy, w drugiej różnica wyniosła mniej, choć i tak spore pięć metrów. 

Niebotyczna była także jej przewaga punktowa nad drugą Słowenką Emą Klinec - 41,7 punktu! To rekord Pucharu Świata kobiet, bo do tej pory najwyższa tego typu różnica w historii wynosiła o 0,1 punktu mniej. Osiągnęła ją Maren Lundby, która ponad trzy lata wcześniej podczas konkursu w Zao pokonała tak Chiarę Kreuzer (wówczas Hoelzl). Podium w Niżnym Tagile dopełniła wracająca do czołowej trójki zawodów Pucharu Świata po aż 664 dniach przerwy rodaczka Kramer, Daniela Iraschko-Stolz. 

Andreas Goldberger widzi Kamila Stocha wśród faworytów 69. Turnieju Czterech SkoczniAndreas Goldberger ocenił polskich skoczków. "Zaskoczyli mnie"

Tak jak Kramer deklasował praktycznie tylko Małysz. Polki bez punktów

Można żartować, że Marita Kramer w wielkim stylu zaczyna zemstę za zeszły sezon. Wówczas zawodniczce odebrano szanse na zdobycie Kryształowej Kuli za klasyfikację generalną Pucharu Świata kobiet po fałszywie pozytywnym teście na obecność koronawirusa podczas zawodów w Rasnovie w Rumunii. Przyjechała tam jako liderka cyklu, ale wykluczenie z dwóch konkursów sprawiło, że rywalki nadrobiły nad nią tak wiele punktów, że już nie zdołała ich wyprzedzić. 

To zdarzenie z pewnością wywołało u niej dużo złości. Dodatkowo Austriaczka na mistrzostwach świata w Oberstdorfie była dwukrotnie czwarta w walce o indywidualne medale i zdobyła "tylko" drużynowe złoto z koleżankami z kadry. A sfrustrowana Kramer to najwyraźniej dominatorka. Niektórzy już teraz twierdzą, że może nie mieć konkurencji. Choć w zeszłym sezonie też zaczęła występy w Pucharze Świata od zwycięstw - wygrała trzy z czterech pierwszych konkursów, a później rywalki zaczęły ją dościgać. Inna sprawa, że takie skoki i różnice tworzone pomiędzy nią a rywalkami przypominają wręcz czasy Adama Małysza i jego wielkie wyczyny z sezonu 2000/2001. Choćby konkurs w Innsbrucku, gdzie Polak wygrał o 44,9 punktu nad drugim Janne Ahonenem. 

Uwaga, zmiana godziny w programie skoków narciarskich w Kuusamo. Gdzie i o której oglądać?Uwaga, zmiana godziny w programie skoków narciarskich w Kuusamo. Gdzie i o której oglądać?

W Niżnym Tagile słabo spisały się za to polskie skoczkinie. Kinga Rajda zajęła 34. miejsce, a Kamila Karpiel była na 38. pozycji. Obie zakończyły zatem konkurs bez punktów. Do pierwszej serii nie zakwalifikowała się Nicole Konderla. Kolejna szansa na punkty Polek w sobotę. Drugi konkurs sezonu zaplanowano na godzinę 12:00, a kwalifikacje rozpoczną się dwie godziny wcześniej.

Więcej o: