Granerud zszokowany pytaniem o Kamila Stocha. "Co?!"

Halvor Egner Granerud nie mógł uwierzyć w fakt, że Kamil Stoch nie wszedł do drugiej serii niedzielnego konkursu w Niżnym Tagile. Reakcja Norwega mówi wszystko.

Na treningach skoki Kamila Stocha były solidne, ale swoim lotem w kwalifikacjach zaskoczył wszystkich. Stoch odpalił petardę, jak za najlepszych czasów. 135 metrów, piękny, nienaganny lot i zwycięstwo w kwalifikacjach. W pierwszym konkursie zajął jednak piąte miejsce. Podczas Pucharu Świata w Niżnym Tagile zwycięstwo padło łupem Karla Geigera, który wyprzedził Ryoyu Kobayashiego i Halvora Egnera Graneruda. W niedzielę stało się coś, co trudno było sobie w ogóle wyobrazić. Stoch zawiódł na całej linii. Skoczył zaledwie 112 metrów i choć nie miał najlepszych warunków, to ciężko usprawiedliwiać tak małą odległość i 33. miejsce.

Zobacz wideo Nowy sezon, nowe nadzieje. "Kubackiego stać na wszystko. To może być jego zima"

- Co!? Nie wiedziałem o tym. Kamil był jednym z najlepszych zawodników sobotniego finału i wygrał piątkowe kwalifikacje. Nie uważam, by był bez formy - dziwił się Granerud pytany przez dziennikarza skijumping.pl

Kamil Stoch w Wiśle w 2020 r.TVP nabyło jedyne możliwe prawa do skoków. "Telewizja Polska pozyskała licencję"

A co miał do powiedzenia Stoch? - Nie mogę zwalać na wiatr, bo dzisiaj nic nie szło dobrze. Od początku miałem problem z pozycją najazdową i przez to nie było dobrej energii z progu. Nie było wysokości ani prędkości – analizował Polak w rozmowie z Eurosportem. Potem jednak przyznał w rozmowie z TVP, że po analizie z trenerem Doleżalem okazało się, że skok był jednak dobry, ale Polakowi przeszkodził brak dobrych warunków.

Zawody wygrał właśnie Granerud. To 12. triumf Norwega w karierze.

Przeprosiny za początek sezonu polskich skoczków. Przeprosiny za początek sezonu polskich skoczków. "Głupio o tym mówić"

Michal Doleżal już wie, co poszło nie tak. Tajemnica prędkości Żyły rozwiązana

Sztab reprezentacji Polski przeanalizował słaby występ w Niżnym Tagile. Michal Doleżal w rozmowie ze Sport.pl mówi o weekendowych skokach i poniedziałkowym treningu. - Po przeanalizowaniu wiemy, że ta energia na progu była, tylko wychodziła nie w tym kierunku, co powinna. Wywiad Piotra Majchrzaka, dziennikarza Sport.pl, znajdziecie TUTAJ.

Więcej o: