Norweskie skoki uratowane! Wojna zakończona! "Jestem poruszony wsparciem"

Koniec konfliktu w norweskich skokach! Clas Brede Braathen, przez którego z kadry odejść chciał nawet Alexander Stoeckl, porozumiał się z norweską federacją i pozostanie w kadrze na kolejne 4 lata. - Jestem poruszony wsparciem, które wolontariusze, sponsorzy i inny okazali naszym skokom narciarskich w ostatnich tygodniach - przekazał po podpisaniu nowej umowy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"Norweski Związek Narciarski nie chce przedłużyć kontraktu z szefem skoków narciarskich Clasem Brede Braathenem. Zawodnicy i sztaby złożyły petycję, w której proszą o przedłużenie kontraktu z Braathenem, ale federacja wciąż nie chce się zgodzić. Ta decyzja już wywołała burzę, a może mieć fatalne skutki" - pisał Jakub Balcerski ze Sport.pl.

Zobacz wideo Rewolucja w skokach narciarskich. Znikają z anten TVP

Dyrektor skoków narciarskich pracujący dla norweskiego związku Clas Brede Braathen został poinformowany, że po 20 latach pracy dla kadry jego umowa nie zostanie przedłużona. Decyzja władz związku wywołała mocny sprzeciw zawodników, zawodniczek i sztabów szkoleniowych, a zwłaszcza trenera Alexandra Stoeckla.

- Jeśli nasz system, który wypracowaliśmy przez lata, zostanie zakłócony, a właśnie poważnie został, to Norwegia może skończyć tak samo, jak Finlandia, gdzie najpierw rozpoczęły się wewnętrzne konflikty, później wycofali się sponsorzy, a wówczas totalny upadek nastąpił bardzo szybko - powiedział Stoeckl w rozmowie z agencją NTB.

Koniec konfliktu w norweskich skokach!

I wydaje się, że wreszcie udało się rozwiązać konflikt w norweskich skokach. Clas Brede Braathen zgodnie z nową czteroletnią umową został menedżerem kadry narodowej, ale znaczna część zadań administracyjnych została przesunięta na inne osoby. Tym samym Braathen nie jest już bezpośrednim podwładnym Ingvild Bretten Berg, z którą był skłócony. Jego nowym przełożonym będzie nowy menedżer sportowy, który jeszcze nie został wybrany.

- Z wielką radością podpisałem umowę, dzięki której mogę kontynuować to, czego pragnę najbardziej, czyli rozwijać norweskie skoki. Jestem poruszony wsparciem, które wolontariusze, sponsorzy i inny okazali naszym skokom narciarskich w ostatnich tygodniach - przekazał Braathen przez oficjalne profile Norweskiego Związku Narciarskiego w mediach społecznościowych.

Więcej o: