Kamil Stoch tłumaczy swoje niepokojące słowa. "Wszystko przemyślałem"

Jakub Balcerski
Kamil Stoch po słabszych wynikach na koniec startów podczas sezonu letniego w skokach narciarskich zaniepokoił słowami o swoim kryzysie. Teraz dla Sport.pl uspokaja kibiców. - Wszystko przemyślałem i nie ma co zwieszać głowy - mówi skoczek.

Kamil Stoch po konkursie w Klingenthal był przybity nieco słabszą dyspozycją na skoczni, która należy do jednych z jego ulubionych w kalendarzu Pucharu Świata. Podczas zawodów kończących cykl Letniego Grand Prix zajął tam jednak 21. miejsce, czym mógł czuć się rozczarowany. 

Zobacz wideo Wojna technologiczna w skokach narciarskich. Jak powstaje kombinezon skoczka?

Niepokojące słowa Kamila Stocha. Skoczek tłumaczy: Odpocząłem i przemyślałem wszystko

Jednak swoimi słowami po zawodach wręcz zaniepokoił. - Może się po prostu starzeję i muszę spojrzeć prawdzie w oczy, że ten poziom gdzieś mi odskoczył. Z drugiej strony nie chcę tego robić, bo czuję, że stać mnie na lepsze skakanie. Teraz przyszedł największy kryzys, w najmniej spodziewanym momencie, co mnie jeszcze bardziej wkurza, dobija i denerwuje - mówił Kamil Stoch dla portalu skijumping.pl.

Wystąpiła w Wystąpiła w "Tańcu z gwiazdami", a teraz rezygnuje z igrzysk! Zaskakujący powód

Teraz Polak odnosi się do tamtych słów w rozmowie dla Sport.pl i tłumaczy, że to nie była głębsza refleksja, a jedynie reakcja na mały kryzys w jego skokach. - To było zdecydowanie powiedzenie w emocjach. Wiadomo, że jak człowiek chce, a ja bardzo lubię Klingenthal i zawsze chcę tam dobrze skakać, a zawody nie wychodzą tak, jakbym chciał, to trudno jest też sobie to wszystko uświadomić od razu, na gorąco. Ale przyjechałem do domu, odpocząłem, przeanalizowałem i przemyślałem wszystko na spokojnie i wiem, że tu nie ma co spuszczać głowy i użalać się nad sobą. Trzeba się wyprostować, wziąć narty na ramię, tarczę w rękę i iść przed siebie - ocenia Stoch

Michael Hayboeck musiał poddać się operacjiAustriacki skoczek przeszedł operację. "Wreszcie ból zniknął"

Piąty sezon olimpijski przed Stochem. "Nagła zmiana mogłaby tylko coś zaburzyć"

Jak Polak podejdzie do już piątego sezonu olimpijskiego w swojej karierze? - Bardzo podobnie jak do poprzednich - odpowiada skoczek. - Nie chcę nic zmieniać ani w myśleniu, ani tym bardziej w przygotowaniach, bo uważam, że mamy bardzo dobry system trenowania, który praktycznie każdej zimy przynosi bardzo dobre owoce i efekty. Tutaj nagła zmiana mogłaby tylko coś zaburzyć, coś poprzestawiać, a to nie jest potrzebne. Ogólnie sezon będzie bardzo intensywny i bogaty w różne super zawody i miejsca. Mam nadzieję, że wszystko odbędzie w świetnej atmosferze i z kibicami, jak to zazwyczaj bywało. Każde zawody będą tak samo ważne i każdy skok będzie miał takie samo znaczenie - ocenia Stoch. 

TVP traci prawa do skoków narciarskich. Gdzie oglądać skoki w przyszłym sezonie?TVP traci prawa do skoków narciarskich. Gdzie oglądać skoki w przyszłym sezonie?

Początek nowego sezonu Pucharu Świata w skokach zaplanowano na weekend 25-27 listopada w Niżnym Tagile w Rosji. Igrzyska w Pekinie rozpoczną się 4 lutego przyszłego roku i potrwają do 22 lutego. Relacje na żywo z sezonu PŚ w skokach i igrzysk olimpijskich na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: