Sensacyjny wybuch formy Jakuba Wolnego. Prorocze słowa jednego z trenerów

Jakub Wolny został sensacyjnym zwycięzcą zawodów Letniego Grand Prix. Sensacyjnym, ale dla kibiców, a nie dla trenerów, którzy już tydzień temu spodziewali się, że skoczek może wygrać mistrzostwa Polski. Te jednak odwołano, ale wybuch formy Wolnego potwierdziły też międzynarodowe zawody.

Jakub Wolny w znakomitym stylu wygrał pierwszy w karierze konkurs w najwyższej lidze skoków narciarskich. Nie jest to co prawda jeszcze Puchar Świata, ale najważniejsze letnie zawody z serii Letniego Grand Prix. Skoczek urodzony w 1995 czekał bardzo długo, ale w Wiśle wygrał absolutnie zasłużenie. Na przestrzeni piątkowych i sobotnich skoków był po prostu najlepszy, a potwierdzają to jego miejsca z kolejnych serii, czyli 2., 4., 5., 3., 3., i 1. Jakub Wolny stał się też siódmym polskim zwycięzcą letnich zawodów w historii. 

Zobacz wideo

Po pierwszej serii Jakub Wolny zajmował trzecie miejsce i tracił 4,4 pkt do prowadzącego Jana Hoerla. Polak w pierwszym skoku miał jednak sporego pecha do warunków i trzeba było docenić skok na 123,5 metra, bo dał skoczkowi sporo punktów i realną szansę na walkę w finale. I tak też się stało. Wolny w kapitalnym stylu poleciał 126,5 metra, dostał najwyższe oceny sędziowskie i o 0,4 pkt pokonał Austriaka. Trzeci był Dawid Kubacki

- Te skoki były dobre. Starałem się nimi bawić. Wiedziałem, że jestem w dobrej dyspozycji i to pokazałem. Bardzo się z tego cieszę. Czułem się dobrze, jeszcze miałem dobry omen przed konkursem. Na kasku usiadł mi konik polny i koledzy się śmiali "Kuba Wolny, konik polny", ale to było na szczęście - żartował zwycięzca sobotnich zawodów. 

Szalona końcówka konkursu w Wiśle! Wolny sensacyjnym zwycięzcą, dwóch Polaków na podium!Szalona końcówka konkursu w Wiśle! Wolny sensacyjnym zwycięzcą, dwóch Polaków na podium!

Sztab był pewny, że Wolny wygra mistrzostwa Polski

Dobra forma skoczka nie może jednak dziwić, bo w czasie letnich przygotowań Wolny skacze po prostu bardzo dobrze. W zeszłym tygodniu ze względu na potężne opady i wiatr organizatorzy odwołali mistrzostwa Polski na normalnej skoczni w Zakopanem, ale trenerzy byli niemal pewni, że gdyby konkurs się odbył, to wygrałby go właśnie Jakub Wolny, bo na nowej skoczni w Zakopanem był bezkonkurencyjny. - Maciej Maciusiak był tego właściwie pewny tydzień temu - mówił tuż po konkursie Adam Małysz. A to ciekawi o tyle, że do tej pory Wolny kojarzył się głównie z dobrymi występami, ale na skoczniach mamucich. Tam osiągał dużo lepsze wyniki niż na dużych i normalnych obiektach. Być może więc wreszcie doczekaliśmy się przełamania skoczka, w którym Stefan Horngacher widział następcę Kamila Stocha czy Dawida Kubackiego.

Ukoronowanie długiego powrotu do formy

Niestety, karierę Wolnego mocno stopowały kontuzje. Gdy wygrał mistrzostwo świata juniorów i nagle zaczął skakać rewelacyjnie, doznał zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie i de facto stracił rok kariery. Gdy za kadencji Stefana Horngachera wskoczył na wysoki poziom, wkrótce odezwały się problemy z plecami, które również co jakiś czas trapią młodego skoczka. Sezon 2019/2020 Wolny spisał właściwie na straty. Zdobył zaledwie 59 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale prawdziwa zapaść przyszła dopiero latem. W 2020 roku w sierpniowym konkursie LGP w Wiśle zajął dopiero 28. miejsce, a jeszcze gorzej było we wrześniu w LPK, gdzie Wolny był 26 i 42. A przecież to druga liga skoków, w dodatku słabo obsadzona. Skoczek był wówczas mocno przybity, ale szybko wziął się w garść i już w październikowych mistrzostwach Polski zasygnalizował odbicie się od sportowego dna. 

DLOKA\SportKamil Stoch opublikował zdjęcie swojej kontuzjowanej nogi. "Serce pęka"

Ostatni sezon też wyglądał dla niego lepiej, bo skoczek zdobył 195 punktów i dwa razy wskakiwał nawet do czołowej dziesiątki Pucharu Świata. Sobotnie zwycięstwo w Wiśle jest więc dla Wolnego pewną klamrą, ukoronowaniem długiej drogi powrotu do formy. Bo jak zapowiada sam skoczek, on ostatniego słowa jeszcze nie powiedział, a zimą chce być w jeszcze lepszej formie.