Pierwsze słowa Daniela Andre Tandego po przebudzeniu. Brathen ujawnia

Daniel Andre Tande został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej! Norweski skoczek narciarski przemówił. I była to naprawdę dowcipna wypowiedź, co może sugerować, że jest w dobrej formie psychicznej.

- Pierwsze, co mówił, to "nie pozbędziecie się mnie tak łatwo". Jest w naprawdę niezłej formie. Bardzo miło było zobaczyć, że Daniel to Daniel. Cieszę się, że mogłem z nim porozmawiać. Jest poważnie poobijany. Powiedziałem mu, żeby się nie stresował, próbując przypomnieć sobie, co się stało. Nie widział swojego upadku i stwierdził, że obejrzy ją dopiero wtedy, gdy będzie tak stary jak ja - relacjonował 52-letni Clas Brede Brathen, dyrektor norweskiej kadry skoczków, cytowany przez NTB. Obaj mieli rozmawiać przez pięć minut na komunikatorze wideo.

Zobacz wideo Potworny upadek Tandego w Planicy. "To było bardzo mocne uderzenie"

586 tysięcy złotych dla Kamila Stocha. Jest lista zarobków za cały sezon skoków586 tysięcy złotych dla Kamila Stocha. Jest lista zarobków za cały sezon skoków

Koszmarny wypadek

Przypomnijmy, że Daniel Andre Tande trafił do szpitala po fatalnym upadku podczas serii próbnej w Planicy. Norweg stracił równowagę po wyjściu z progu i przy sporej prędkości uderzył głową i tułowiem w zeskok, a następnie zsuwał się w dół skoczni, koziołkując. Zawodnikiem natychmiast zajęły się służby medyczne i długo opatrywano go na dole zeskoku. Później skoczek został zabrany helikopterem do szpitala. 

Norweg doznał złamania obojczyka i przebite zostało płuco. Na kilka dni Tande został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. 

6.03.2021, Oberstdorf, polska drużyna po zajęciu trzeciego miejsca w mistrzostwach świata, na zdjęciu od lewej: Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Kamil Stoch i Dawid Kubacki.Legenda ocenia polskich skoczków. Wybrał najlepszego. "Jemu trzeba postawić najwyższą notę"