586 tysięcy złotych dla Kamila Stocha. Jest lista zarobków za cały sezon skoków

Kamil Stoch zarobił w trakcie zakończonego w niedzielę sezonu Pucharu Świata około 586 tysięcy złotych i zajmuje trzecie miejsce na liście najlepiej zarabiających skoczków. W pierwszej dziesiątce jest jeszcze dwóch Polaków.

W niedzielę odbył się ostatni konkurs Pucharu Świata w sezonie 2020/21. Triumfował w nim Niemiec Karl Geiger, przed Japończykiem Ryoyu Koabayashim i swoim rodakiem Markusem Eisenbichlerem. Zwycięstwo to dało Geigerowi małą Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej w lotach narciarskich. Najlepszy z Polaków był Piotr Żyła, który zajął 13. miejsce. Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdobył Norweg Halvor Egner Granerud, który wyprzedził Markusa Eisenbichlera i Kamila Stocha

Zobacz wideo Potworny upadek Tandego w Planicy. "To było bardzo mocne uderzenie"

Adam Małysz w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem, 11.11.2019.Rafał Kot o słowach Małysza: Traktuję to jako formę szantażu. Niedopuszczalne

Granerud zarobił najwięcej

Wraz z końcem sezonu ostatni raz zaktualizowana została oficjalna lista płac FIS, gdzie widnieją zarobki skoczków narciarskich za starty w Pucharze Świata. Pierwsza trójka listy pokrywa się z tą z klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W sezonie 2020/21 wyraźnie najwięcej zarobił zdobywca kryształowej kuli Halvor Egner Granerud, który jak jedyny przekroczył barierę 200 tysięcy franków szwajcarskich i zarobił dokładnie 207 100 CHF (ok. 874. tys. złotych).

Drugi na liście jest Markus Eisenbichler, który otrzymał 144 550 CHF, a trzeci Kamil Stoch z zarobkami na poziomie 138 950 CHF, wliczając w to 20 tysięcy za triumf w Turnieju Czterech Skoczni (łącznie ok. 586,4 tys. zł). W pierwszej dziesiątce znalazło się jeszcze dwóch Polaków. Siódmy na liście jest Piotr Żyła (100 950 CHF), a ósmy Dawid Kubacki (100 100 CHF). 15. pozycję zajął Andrzej Stękała, który zarobił 61 250 franków. Dla 25-letniego skoczka był to zdecydowanie najlepszy sezon w karierze zarówno pod względem sportowym jak i finansowym. 

Daniel-Andre Tande po upadku w PlanicyDaniel Andre Tande wybudzony! Został odłączony od respiratora

FIS za pierwsze miejsce w konkursie indywidualnym płaci 10 tys. franków, za drugie - 8 tys., a za trzecie - 6 tys. Ostatnią, 30. lokatę w serii finałowej, wycenia na 100 franków. Triumf w drużynie to 7500 franków do podziału. Do tego dochodzą jeszcze zróżnicowane premie za zwycięstwa w kwalifikacjach i nagrody za wygranie turniejów takich jak Raw Air (60 tys. euro), Planica 7 (20 tys. franków) czy Turniej Czterech Skoczni (20 tys. franków). Oczywiście oficjalne premie FIS nie są jedynymi dochodami skoczków narciarskich. Większość ma podpisane różne kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość jest zwykle objęta tajemnicą.