Rafał Kot o słowach Małysza: Traktuję to jako formę szantażu. Niedopuszczalne

Były fizjoterapeuta polskich skoczków, Rafał Kot, w magazynie "Polskie Skocznie" emitowanym w Polsacie Sport odniósł się do swojej wypowiedzi sprzed kilku dni, kiedy w ostrych słowach zaatakował Haralda Pernitscha, konsultanta polskiej kadry, który miał działać na jej szkodę. - Podkreślam, że to wspaniały fachowiec, ale w przypływie emocji powiedziałem, że to jest "piąta kolumna". Nie mówiłem nic o szpiegu. Chodziło o ten kontekst i niczego doktorowi nie ujmuję. [...] Poniosły mnie trochę emocje, ale nie to miałem na myśli. [...] Mówienie, że moje wypowiedzi zaszkodzą Maćkowi odbieram jako formę szantażu - wytłumaczył Kot.

- Horngacher odszedł, Pernitsch został. To co on będzie działał przeciwko przyjacielowi? To była "piąta kolumna" - mówił kilka dni temu Rafał Kot w rozmowie z TVP Sport

Zobacz wideo Potworny upadek Tandego w Planicy. "To było bardzo mocne uderzenie"

Adam Małysz podczas Turnieju Czterech Skoczni. Styczeń, 2021.Tak Adam Małysz podsumował sezon Pucharu Świata w wykonaniu Polaków

W ostatnim czasie coraz więcej mówiło się o przygotowaniu naszej kadry. Problemem stały się gorsze niedzielne konkursy, a wielu skoczków w zakulisowych rozmowach mówiło, że chętnie potrenowałoby więcej na skoczni. Z kolei Pernitsch nie jest zwolennikiem dużej liczby treningów na skoczni, a swoje zdanie popiera latami doświadczeń z polską kadrą i dokładnymi badaniami.

Później na słowa byłego fizjoterapeuty polskiej kadry zareagowali z oburzeniem trener Polski Michal Doleżal i dyrektor PZN, Adam Małysz. - Nie wiem, skąd w głowie Rafała Kota narodził się taki pomysł. Może coś wie od Maćka. Nie wie jednak dokładnie, co się dzieje w kadrze i co wymyśla Pernitsch. To jest poza nim. [...] Pernitsch to wielki profesjonalista, który świetnie zna się na swojej pracy. Rozmawiam z nim prawie codziennie. Dlatego nie rozumiem, że ktoś taki, uważający się za eksperta, choć dla mnie nim nie jest, może coś takiego powiedzieć. Aż brak mi słów. Musiałbym po prostu przeklinać i krzyczeć – grzmiał trener Doleżal w rozmowie z "Onetem".

- Te słowa Rafała Kota psują wszystko to, nad czym pracujemy od wielu lat. Opowiadanie, że Pernitsch robi krecią robotę, nie jest fair. Ta wypowiedź po prostu mnie zszokowała - dodał Małysz.

Rafał Kot wytłumaczył się z nazwania Perntischa "piątą kolumną". "Nie to miałem na myśli"

W programie "Polskie Skocznie" emitowanym na antenie Polsatu Sport Rafał Kot postanowił wytłumaczyć się ze swojej wypowiedzi i przyznał, że został źle zrozumiany. - Chodziło mi o wszelkie nasze sugestie jako trenerów czy działaczy oraz rozmowy z Adamem Małyszem i Maciejem Maciusiakiem. Odwoływane są kolejne zawody i zawodnicy, którym idzie słabiej powinni potrenować na skoczni. Wszyscy trenerzy i nawet Adam mówili to samo, że wypadałoby skakać. Są świetnie przygotowane skocznie w Wiśle, Szczyrku, Zakopanem, są na miejscu, więc czemu nie skaczą? Odpowiedź jest taka, że tego nie ma w planach treningowych - powiedział Rafał Kot.

- Harald Pernitsch dawkuje co powinno być w danym treningu i podkreślam, że to wspaniały fachowiec, ale w przypływie emocji powiedziałem, że to jest "piąta kolumna". Nie mówiłem nic o szpiegu. Chodziło o ten kontekst i niczego doktorowi nie ujmuję, ale jeżeli mamy zrobić coś, aby to funkcjonowało jeszcze lepiej to błędy trzeba eliminować na skoczni, a nie sali gimnastycznej lub siłowni. Poniosły mnie trochę emocje, ale nie to miałem na myśli - zakończył były fizjoterapeuta polskiej kadry skoczków.

"Bolą mnie takie wypowiedzi"

Na odpowiedź Małysza nie trzeba było długo czekać. - Bolą takie wypowiedzi i z tego względu, że Rafał Kot nie ma zupełnie pojęcia co się dzieje w kadrze. Nie zna tego człowieka, bo nigdy się z nim nie spotkał i jest to bolesne dla nas, ale też dla jego syna Maćka Kota, który w tej kadrze jest. Rozumiem frustrację, bo Maćkowi trochę nie idzie, ale to nie upoważnia Rafała do atakowania osoby, która dużo dla nas zrobiła i wciąż to robi - przyznał Małysz, cytowany przez portal polsatsport.pl.

Kot ripostuje. "Traktuję to jako formę szantażu"

Rafał Kot nie pozostawił komentarz dyrektora PZN bez odpowiedzi. - Zostało to zaognione i przekazane tak jakbym potępiał profesora Pernitscha i do jego fachowości nie mam żadnych "ale". Chodziło mi o modyfikowanie planu pod zawodników, którzy odstają od naszej czołówki. [...] Zostało to powiedziane w emocjach i nieco rozdmuchane, ale jedno mnie niepokoi. Mówienie, że moje wypowiedzi zaszkodzą Maćkowi odbieram jako formę szantażu. Maciek to dorosły człowiek, który trenuje i dałby sobie obie ręce za tę kadrę obciąć, a ja jako publicysta mam prawo do wyrażania własnego zdania. Nie można karać syna za wypowiedzi ojca, a ja traktuję to jako formę szantażu. Dla mnie to niedopuszczalne - zakończył Rafał Kot.

Żyła i MorgensternMorgenstern pytał: "Gdzie jest moja wódka?". Piotr Żyła rozwiązał sprawę po 8 latach [WIDEO]

Harald Pernitsch trafił do polskiej drużyny w 2016 r. na prośbę Stefana Horngachera. Współpracować z nim chciał również obecny szkoleniowiec Michal Doleżal. W grudniu w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl prezes PZN Apoloniusz Tajner zdradził, że Pernitsch zarabia najwięcej ze wszystkich członków kadry - więcej niż Doleżal czy Horngacher.