Doleżal i Małysz ostro odpowiadają. "Brak mi słów", "To mnie zszokowało"

- Brak mi słów. Musiałbym przeklinać i krzyczeć - mówi Michal Doleżal w rozmowie z Onetem w odpowiedzi na rzucane przez Rafała Kota oskarżenia dotyczące konsultanta kadry, Haralda Pernitscha. Były fizjoterapeuta kadry oskarżył Austriaka o bycie "piątą kolumną".

Kilka dni temu Rafał Kot, były fizjoterapeuta polskich skoczków, w rozmowie z TVP Sport mocno skrytykował pracę doktora Haralda Pernitscha, konsultanta w polskiej kadrze. Kot oskarżył Austriaka o sabotaż i działanie na szkodę polskich zawodników, aby nie zaszkodzić Stefanowi Horngacherowi, który go sprowadził. - Miał świetne relacje ze Stefanem. Odnosiliśmy największe sukcesy w historii. Potem jednak Horngacher odszedł trenować "do domu", a Pernitsch został. Teraz tak... To on będzie działał przeciwko przyjacielowi? Dla mnie była tu trochę "piąta kolumna Pernitscha". Byliśmy mocno rozpędzeni, były świetne wyniki. Trzeba było zrobić tak, żeby nie doszlusowali następni i żebyśmy nie zrobili sobie na lata świetnej reprezentacji. Zaczyna mi to brzydko pachnieć – mówił Kot.

Zobacz wideo Wojna technologiczna w skokach narciarskich. Jak powstaje kombinezon skoczka?

Michal Doleżal i Adam Małysz są wściekli. "Musiałbym przeklinać"

Te słowa wywołały oburzenie w polskim sztabie. Zarówno trener polskich skoczków, Michal Doleżal, jak i dyrektor PZN, Adam Małysz, mocno skrytykowali Kota za te uwagi, jednocześnie broniąc Pernitscha.

Były piłkarz Arsenalu szokuje. Były piłkarz Arsenalu szokuje. "Lewandowski nie jest tak dobry"

- Nie wiem, skąd w głowie Rafała Kota narodził się taki pomysł. Może coś wie od Maćka. Nie wie jednak dokładnie, co się dzieje w kadrze i co wymyśla Pernitsch. To jest poza nim. Zresztą widać, jak nasi zawodnicy są fizycznie przygotowani. Myślę, że nikt w świecie skoków nie może się z nami równać pod tym względem. Program był tak dopasowany, by zawodnicy ustrzegli się kontuzji. Pernitsch to wielki profesjonalista, który świetnie zna się na swojej pracy. Rozmawiam z nim prawie codziennie. Dlatego nie rozumiem, że ktoś taki, uważający się za eksperta, choć dla mnie nim nie jest, może coś takiego powiedzieć. Aż brak mi słów. Musiałbym po prostu przeklinać i krzyczeć – grzmi trener Doleżal w rozmowie z Onetem.

- Nie wiem, skąd on ma takie informacje. Wypowiada się na temat osoby, której nie zna. Nigdy nie widział Pernitscha na oczy. Te słowa Rafała Kota psują wszystko to, nad czym pracujemy od wielu lat. Opowiadanie, że Pernitsch robi krecią robotę, nie jest fair. Ta wypowiedź po prostu mnie zszokowała. Jeżeli Rafał chciał powiedzieć coś, co nas zbulwersuje, to na pewno mu się to udało. Nikomu to nie pomogło, a na pewno nie pomaga Maćkowi, który jest w tej kadrze i powinien stosować się do zasad i reguł w niej panujących – wtóruje trenerowi Adam Małysz.

Harald Pernitsch trafił do polskiej drużyny w 2016 r. na prośbę Stefana Horngachera. Trener chciał go zabrać ze sobą, kiedy odchodził z polskiej drużyny, ale na to nie zgodzili się Niemcy. Współpracować z Pernitschem chciał za to Michal Doleżal. W grudniu w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl prezes PZN Apoloniusz Tajner zdradził, że Pernitsch zarabia najwięcej ze wszystkich członków kadry - więcej niż Doleżal czy Horngacher.