Stoch załamany, Kubacki nie wie, co się stało. "Totalnie sobie nie radzę"

To był fatalny dzień dla Kamila Stocha i Dawida Kubackiego. Obaj nasi skoczkowie nie zakwalifikowali się do drugiej serii zawodów w Planicy. - Ja sobie tutaj totalnie nie radzę - mówił w rozmowie z TVP Sport załamany Stoch. - To było dość dziwne. Jakby człowiekowi zarzucili worek piasku - ocenił Dawid Kubacki.

Obaj polscy skoczkowie oddali skoki na zaledwie 200,5 metra i niewiele zabrakło im do drugiej serii, ale ostatecznie Stoch był 32., a Kubacki 31. To pierwszy taki przypadek od 2015 roku, kiedy obaj ci zawodnicy znaleźli się poza pierwszą trzydziestką.

Zobacz wideo Wojna technologiczna w skokach narciarskich. Jak powstaje kombinezon skoczka?

Stoch i Kubacki odpadli po pierwszej serii. "Ja sobie totalnie nie radzę"

- W moim przypadku to nie chodziło o warunki. Ja tutaj sobie totalnie nie radzę już od pierwszego skoku. Próbuję, walczę cały czas. Wierzę przed każdym skokiem, że to zadziała, a jest totalnie odwrotnie niż bym chciał. Miało być przyjemnie, miała być zabawa, dalekie latanie, a jest wolne. Takiego scenariusza ani się nie spodziewałem ani bym nigdy nie brał pod uwagę. Ale tak jest. Coś trzeba zmienić. Nie wiem nawet co. Nie chcę się tłumaczyć ani w to wnikać. Mamy jeszcze trzy dni, trzeba coś znaleźć i dalej walczyć – mówił w rozmowie z TVP Sport po pierwszej serii konkursu wyraźnie przybity Stoch.

Trener Legii wyrzucony ze sztabu Michniewicza: Mam ważny kontrakt, jadę na treningTrener Legii wyrzucony ze sztabu Michniewicza: Mam ważny kontrakt, jadę na trening

Trochę mniej załamany był Dawid Kubacki. On sprawiał wrażenie zaskoczonego takim przebiegiem zdarzeń. - Z mojej perspektywy to było dość dziwne. I na czucie, i na to co widziałem w powtórce ten skok nie wyglądał źle. Ale po wyjściu z progu jakby człowiekowi worek piasku na plecy zarzucili. Ziemia się zbliżała, przyciąganie było trochę za duże. Nie wiem, czy to warunki zamieszały, bo co prawda miałem dodane punkty za wiatr, ale to były takie wartości, że nie powinno to na nic wpływać. Skróciło ten lot dość konkretnie. Nie wiem, czy to dla mnie pocieszenie, że nie tylko mnie to spotkało. Zresztą po konsultacji z trenerem się dowiem, czy to rzeczywiście nie był jakiś mój błąd, bo tego też nie mogę wykluczyć. Mogłem czegoś nie poczuć, ale równie prawdopodobne jest to, że wiatr coś zakręcił no i nie wyszło tak jak powinno Na początku pierwszej serii utrzymywały się fajne warunki, bo wiało delikatnie z przodu, punktów dużo nie odejmowało, a na mamucie jak podwieje trochę pod narty to robi się spora różnica w metrach – ocenił Kubacki.

Do pierwszej serii nie zakwalifikował się także lider i zwycięzca Pucharu Świata, Halvor Egner Granerud. Przepadł także Marius Lindvik. Cały konkurs odbywa się jednak w cieniu fatalnego upadku Daniela Andre Tandego. 27-latek runął na bulę, odbił się od niej i zjechał bezwładnie po zeskoku. Jego stan jest stabilny.