Choć w Pucharze Świata skoków narciarskich trwa aktualnie przerwa przed ostatnimi zawodami w słoweńskiej Planicy, skoków nie brakuje. W ubiegły weekend odbyły się kolejne zawody kombinatorów norweskich, w niemieckim Klingenthal.
Tam niebywałą próbą zabłysnął Ryota Yamamoto. Japoński kombinator wykorzystał świetne warunki - wiatr wiał z siłą blisko 2 m/s pod narty - i osiągnął aż 149 metrów. Yamamoto ledwo ustał swój skok, ale zdołał uniknąć podpórki. Pobił tym samym o 2,5 metra rekord skoczni należący od 2011 roku Michaela Uhrmanna. Jego osiągnięcie jednak nie zostanie uznane za rekord skoczni, ponieważ liczone są tylko skoki wykonane w ocenianych seriach podczas konkursów Pucharu Świata w skokach.
Yamamoto dzięki swojej doskonałej próbie, zakończył serię skoków na 3. miejscu, za Jarlem Magnusem Riiberem i Akito Watabe. Do biegu przystąpił zaledwie 12 sekund po Norwegu, jednak na mecie biegu na 10 kilometrów znalazł się dopiero na 7. pozycji, ponad minutę i 13 sekund za Riiberem. Pozostałe miejsca na podium zajęli Watabe i Johannes Lamparter.